Po raz kolejny projektantka sięga też po kolorowe druki, które sama tworzy w swoim studio, tym razem łącząc je ze sobą na zasadach pozornych kontrastów: panterka z kwiatami, choć zupełnie różne to jednak idealnie do siebie pasują i harmonizują paletą barw.
„Inspiracją był dla mnie okres, w którym dorastałam i kształtowałam swój światopogląd. Czas, w którym liczyła się oryginalność a top modelki, aktorki czy piosenkarki potrafiły swoje cechy charakterystyczne przekuć na znak rozpoznawczy, dzięki czemu każda była oryginalna i wyjątkowa. Chciałabym, aby ta kolekcja pomogła kobietom odnaleźć siebie – tę prawdziwą, tę, której naprawdę nic nie brakuje i zrozumieć, że ich siła tkwi w tym, że każda z nich jest inna i niepowtarzalna.”
Milita Nikonorov zachęca do zaakceptowania siebie, pokazania swoich atutów i mocnych stron w subtelny sposób. Pomóc mają w tym asymetryczne cięcia odkrywające ramiona, nogę czy plecy. „Uwielbiam, kiedy kobiety patrzą na ubrania z trochę innej perspektywy i szukają ciekawych rozwiązań. Przykładem może być sukienka mini, która bardzo często jest odrzucana przez osoby, które nie lubią pokazywać nóg, tymczasem noszona ze spodniami może zdziałać cuda, wyszczuplić i na dodatek pokazać, że osoba ją nosząca nie boi się eksperymentować a moda sprawia jej frajdę”.
W kolekcji odnaleźć można wiele sukienek – od dziennych, po wieczorowe; koszule, bluzki, spódnice i nowość – połączenie rajstop z legginsami, które marka NIKONOROV nazwała „legginstopami”. Sylwetki są otulone draperiami lub lejąco układającym się materiałem, z podkreśloną talią lub delikatnie poluzowane, aby dyskretnie zamaskować ewentualne niedoskonałości.