Strona główna » Blog » ZOŁZY – dlaczego faceci za nimi szaleją?

ZOŁZY – dlaczego faceci za nimi szaleją?

Często o nim słyszałam, często był zachwalany przez przyjaciółki i znajome. I w końcu wpadł w moje ręce! Popularny i zabawny poradnik dla kobiet autorstwa Sherry Argov. Książka ta zainspirowała mnie do napisania tego artykułu. Spróbuję też odpowiedzieć na pytanie wielu zagubionych kobiet: dlaczego mężczyźni kochają zołzy?!

Na początku pragnę oczywiście zaznaczyć, że tytułowe zołzy NIE SĄ złośliwymi, wrednymi i podstępnymi babsztylami. Całą sprawę trzeba potraktować z przymrużeniem oka! Zołzy to po prostu kobiety, które oprócz swojego związku znajdują także czas dla siebie, własnego rozwoju i pasji. Mężczyzna nie przesłania im życia, ani nie ustawia harmonogramu dnia. Zołzy znają swoją wartość i nie muszą manipulować ani grać, aby ich facet za nimi szalał.

W oparciu poradnik Sherry ArgovDlaczego mężczyźni kochają zołzy”, chcę stworzyć małą listę powodów, dla których faceci po prostu wolą wiązać się z superbabkami!

Zołza ceni się wysoko – nie porównuje się z innymi kobietami. Nie robi też scen zazdrości. Zołza po prostu uwielbia siebie i nie chce nikogo, kto nie chce jej! Kiedy jest komplementowana, nie zaprzecza, ale dziękuje. Nie próbuje go rozpaczliwie zdobyć – sprawia to, że jest bardziej intrygująca.

Zołza nie rezygnuje ze swoich zainteresowań – wręcz przeciwnie, wszystko nadal toczy się swoim rytmem. Hobby, spotkania z przyjaciółmi, praca. Działa to w dwie strony, dlatego zołza nie jest zła, kiedy mężczyzna zajmuje się także swoimi sprawami. A facetowi automatycznie zaczyna bardziej zależeć na swojej dziewczynie, gdy zobaczy, że nie jest dla niej pępkiem świata.

Zołza nie jest uległa ani nie zjawia się na każde jego zawołanie – i nie chodzi tutaj o bycie wredną i o wystawianie swojego faceta. Zołzy pozwalają siebie zdobyć. Ale także nie rezygnują z siebie, nie lecą na każde zawołanie, tylko dlatego, że facetowi w danym momencie się po prostu nudzi. (Oczywiście kiedy on ciągle wydzwania i prosi o spotkania, to nic złego – widać, że za nią szaleje! Chodzi o to, żeby nie dać się traktować jak koło zapasowe).

Zołza nie próbuje ustawiać i ciągle kontrolować swojego faceta – nieustanne bycie pod czyimś nadzorem dla każdego staje się lekko mówiąc niekomfortowe. W związku dają sobie trochę swobody. Wspólne spędzanie czasu to nie obowiązek, ale czysta przyjemność.

Zołza nie jest zdesperowana! – zołza nie zmusza ciągle swojego partnera do rozmów o uczuciach. Nie wymaga też nieustannych wyjaśnień i zapewnień. Mężczyźni po prostu rzadko mówią o swoich emocjach. Taka ich natura.

Marta Frączek

2018-03-14T09:23:07+00:0012 sierpnia 2012|Kultura, Świat Kobiet, Związki|