Żółty, jak słońce - ModaiJa

Żółty, jak słońce

Strona główna » Blog » Żółty, jak słońce

Żółty, jak słońce

To kolor ciepła, lata, plaż i długich dni. Dzięki takim skojarzeniom wprawia nas w dobry nastrój, a co za tym idzie – rozładowuje napięcia, wygasza zarzewia konfliktów.

Bardzo energetyczny, dodaje nam sił witalnych i pewności siebie. Po ten kolor sięgają ludzie, którzy nie mają problemu z podejmowaniem decyzji, czynią to szybko i pewnie. Ale kolor żółty to także kolor Judasza, a więc zdrajcy, uznawany też za kolor zazdrości. Do niedawna bukiet z żółtych kwiatów był znakiem dla obdarowanej osoby. Żółta jest też żółć wątrobowa, której nadmiar niezbyt korzystnie odbija się na usposobieniu, bo człowiek jest chory. I może dlatego nadmiar barwy żółtej lub jej zbyt intensywny odcień może spowodować irytację, popsuć nastrój.

Kto mimo wszystko powinien sięgać po żółte ubrania, pościel, bieliznę stołową czy malować ściany w tym kolorze? Na pewno także osoby mające kłopot z podejmowaniem decyzji, bo ten kolor doda im sił i wyśle sygnał o chęci nawiązania kontaktu.

Kolor żółty jest też niezwykle twarzowy, a więc dodaje urody. Najlepsze są te najcieplejsze odcienie, brane od strony czerwieni. Ocieplają twarz, dodają kolorytu. Zimna, zielonkawa żółć, jaką mają na przykład kwiaty rzepaku czy złotokapu nie jest tak korzystna dla cery, może podkreślić jej ziemisty czy szary odcień, nadać nam zmęczonego wyglądu. Zawsze pewny jest kolor nazywany niekiedy maślanym – bardzo rozbielony, łagodny, słowem, jak osełka wiejskiego masła. To idealny odcień dla delikatnych pań Wiosen. Panie Lata, czyli wyraziste brunetki ze smagłą cerą powinny wybierać bardziej nasycone odcienie. A panie Zimy mogą ewentualnie poeksperymentować z chłodną żółcią cytrynową czy kanarkową. Panie Jesienie powinny wybierać żółć idącą w kierunku złota, nieco przydymioną, jakby zgaszoną. Żółte rzeczy blisko twarzy nie nadają się też dla cer zaróżowionych, tych z pękającymi naczynkami.

Żółta kreacja podkreśli opaleniznę, ale także skórę spaloną na czerwono. Trzeba jednak pamiętać, że to kolor raczej poszerzający optycznie, w żadnym wypadku nie wyszczupla. Pomieszczenia pomalowane na odcienie żółci wydają nam się przecież większe. My w żółtych spodniach też.

Żółty dobrze się komponuje z wieloma innymi kolorami, ale uwaga – potrafi być dominujący i odmienić zestaw niekoniecznie w sposób, jakiego oczekujemy. W zestawieniu z czernią krzyczy, co możemy sprawdzić na przykładzie ostrzegawczych znaków drogowych a zwłaszcza kolejowych. Podobnie z czerwienią. Zawsze ładnie wygląda z bielą. Brązy, róże, fiolety nie bardzo się lubią z tym kolorem. Za to popiele, błękity i zielenie – bardzo. Oczywiście, efekt zależy od starannego dobrania odcieni obu barw.

Jeśli zawsze odruchowo sięgamy na półkę z żółtymi ciuszkami, mimo, że mamy ich sporo – przyjrzyjmy się sobie. Żółty uznawany jest nie tylko za symbol zdrady, ale i lęku przed samotnością. Wybór kolorów, jakimi się otaczamy tylko pozornie jest przypadkowy i wynikający z mody. W żółtej sukience poczujemy się pewnie, bo może akurat tego potrzebujemy. I śmielej odpowiemy na uśmiech drugiej osoby.

(JD)

[nggallery id=1169]

2011-05-25T12:37:19+00:00 25 maja 2011|Styl|