544789951_dobor_stanika_bledy

Źle dobrany biustonosz może powodować poważne dolegliwości

Noszenie źle dobranego biustonosza to nie tylko brak komfortu na co dzień, lecz także niebezpieczeństwo zmian chorobowych. Kobietom, które noszą zbyt ściśnięte ramiączka, często dokuczają dolegliwości barków i ramion oraz skurcze okolicy karku, a także bóle głowy. Złe rozłożenie ciężaru piersi poprzez dobór za małej miseczki lub złego obwodu może nawet przyczynić się do uszkodzeń części piersiowo-krzyżowej kręgosłupa oraz powstawania torbieli, a nawet raka piersi.

Polki najczęściej sięgają po rozmiar 75-B, nie zastanawiając się, czy są to ich rzeczywiste wymiary. Jeśli biust nie jest w ich odczuciu wystarczająco uniesiony, korzystają z ramiączek, którymi starają się regulować wysokość, na której znajdują się piersi. Często cierpią więc z powodu wrzynających się sprzączek lub uciskających piersi fiszbin.

– W świadomości Polek utwierdził się rozmiar 75-B jako ten, który powinny mieć. Po przeprowadzeniu brafittingu okazuje się, że ten rozmiar to nie jest 75-B, tylko tym rozmiarem jest 65-D, 70-D, a nawet 70-E  mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Joanna Tylicka, brafitterka firmy bieliźniarskiej Panache.

Najczęstszym błędem, jaki popełniają Polki jest dobieranie zbyt szerokiego obwodu biustonosza, a to właśnie on gwarantuje aż 80 procent podtrzymania biustu. Kiedy obwód okazuje się za duży, panie próbują podnosić biust coraz mocniej, ściskając ramiączka, co powoduje ból i dyskomfort, a nie przynosi zamierzonego efektu. Drugi, popularniejszy błąd to źle dobrana, za mała miseczka. W takiej sytuacji biust nie jest dobrze podtrzymany, więc opada i wylewa się z bielizny.

– Ten biust może się wylewać, może gdzieś odstawać, poza tym jest za mocno ściśnięty i robi się tutaj tak zwana monopierś, czyli biust jest po prostu za mocno zebrany i źle wyeksponowany  podkreśla brafitterka.