1205842072_kwasy_PCA

Zabieg kosmetyczny wykorzystujący kilka rodzajów peelingu silnie wpływa na regenerację skóry

Izoflawony sojowe, kwas kojowy, arbutyna i retinol to tylko niektóre ze składników regenerujących wykorzystywanych w innowacyjnym, wieloetapowym zabiegu kosmetycznym. Procedura polega na nałożeniu kilku warstw peelingów, których skład i stężenie dobiera się w zależności od potrzeb skóry pacjenta. W efekcie dochodzi do złuszczenia martwego naskórka, obkurczenia porów, rozjaśnienia przebarwień skóry, spłycenia zmarszczek oraz złagodzenia procesów zapalnych.

PCA Skin to procedura pielęgnacyjna działająca silnie regenerująco na skórę. W trakcie zabiegu na twarz i szyję nakłada się wiele warstw peelingów, których skład i stężenie ustala specjalista w zależności od problemów skórnych w danym przypadku.

– Innowacją jest również to, że w trakcie zabiegu niczego nie zmywamy. Dzięki specjalnie dobranych składom, peelingi same neutralizują się na powierzchni skóry. Dzięki temu są znacznie przyjemniejsze w odczuciu dla pacjenta i nie są tak bardzo piekące i podrażniające – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Karina Zontek z gabinetu BIO-ESTETIC.

Peelingi zawierają kombinację substancji aktywnie pobudzających procesy odnowy skóry, w tym kwas trójchlorooctowy lub kwas salicylowy, kwas kojowy i arbutynę, kwas mlekowy, witaminę C oraz retinol, a czasem również izoflawony sojowe.

– Efekty zabiegu to przede wszystkim obkurczenie porów, zminimalizowanie powstawania stanów zapalnych, rozjaśnienie przebarwień skórnych, znaczne spłycenie zmarszczek oraz bruzd i ogólnie pogrubienie naskórka. Retinol stymuluje odbudowę włókien kolagenowych i elastycznych, dzięki czemu skóra pogrubia się, jest bardziej spoista w dotyku, znacznie młodsza i jędrniejsza – tłumaczy Karina Zontek.

Ze względu na silnie złuszczające działanie peelingów, niektórzy pacjenci muszą pozostać w domu kilka dni po zabiegu. Najlepszą porą na wykonanie PCA Skin jest jesień i wiosna oraz cieplejsze zimowe dni. Latem zabieg jest przeciwwskazany ze względu na składniki fotouczulające zawarte w peelingach.