Strona główna » Blog » Wróżenie z wątróbki i Pisma Świętego

Wróżenie z wątróbki i Pisma Świętego

Z wróżeniem jest trochę tak jak z pastą do zębów albo proszkiem do prania. kiedyś ludzie myli zęby proszkowanym pyłem ceglanym a prali kijanką w rzece. Dziś nie możemy sobie wyobrazić, iż dawniej też ludzie mieli lśniące zęby i koszule bielsze niż białe. I że były to metody najskuteczniejsze. Że w średniowieczu?

Właściwie nie wiadomo, dlaczego jedne rodzaje wróżb odchodziły w niepamięć a inne zwyciężały i królują do dziś, jak wróżenie z kart, z ręki czy gwiazd. Czemu te, uznano za skuteczniejsze od innych. Jedno jest pewne; wypróbowywano wszystko, co tylko mogłoby pokazać przyszłość. Bo ludzie niczego tak bardzo nie potrzebują jak wiedzy o tym, co będzie jutro.

PRAWDA UKRYTA W OGNIU (piromancja) Ponoć twórcą tego rodzaju wykrywania prawdy o jutrze był wróżbita

foto: Barbara Żydek

Amphiaraus. Ale też szczególnie uzdolnieni byli w tym kierunku kapłani Apollina w Tebach i Posejdona w Delfach (to ciekawe, bo Posejdon był władcą ..wody) oraz olimpijscy prorocy Zeusa. Zaś w ateńskiej świątyni Ateny Poliady
dziewice dzień i noc obserwowały zachowanie świętej lampki. Najprostszy sposób wróżenia polegał na wrzuceniu do ognia kilku garści tłuczonej smoły. Jeśli szybko zapłonęła – to prognozowano pomyślność. Podobnie oceniano rodzaj, wielkość i kolor płomienia podczas palenia ofiar, także ludzkich. Na Litwie przy pomocy ognia prognozowano stan zdrowia chorego; przynoszono go koło ogniska i wnioskowano z cienia. Jeśli cień był prosty i przeciwległy do ognia – było dobrze. Jeśli kolebał się i kładł na boki – źle to wróżyło Wariantem wróżenia z ognia jest też wróżenie z dymu. Chyba każdy pamięta, że od tego zaczął się dramat Abla.

PRAWDA NIESIONA WIATREM. (aeromancja). Dziś trudno uwierzyć, że Etruskowie i Rzymianie wyróżniali 11 rodzajów piorunów, ciskanych przez dziewięciu bogów z szesnastu sektorów nieba. Bardzo istotne znaczenie miał kształt, kolor i kierunek przepływu chmur. Kierunek wiatru zwiastował przeróżne wydarzenia, i tak: wiatr południowy to pojawienie się tajemnicy; wiatr północny – to brak odpowiedzi; wiatr ze wschodu to szczęście. I jak tu ufać politykom? Odmianą aeromacji jest teratoskopia, czyli wnioskowanie z pojawiających się w powietrzu zjaw. Znawcom literatury polskiej objaśniać tego nie trzeba, bo wystarczy przypomnieć sobie Krzyżaków czy Potop.

PRAWDA Z LOTU PTAKA (ornitomancja) Podobnie jak w przypadku piorunów, także lot ptaka nie był po prostu lotem, bowiem dzielił się na dwanaście rodzajów, a każdy znaczył co innego. Gdy ptak wróżebny usiadł po prawej ręce, to dobrze, gdy po lewej – to źle. Ponadto ogromne znaczenie miało pojawienie się konkretnego gatunku podczas działań wróżebnych lub podczas jakiejś ważnej uroczystości. Orzeł przed bitwą wróżył zwycięstwo. Kruk kraczący to uszczerbek na mieniu i honorze. Czapla to trudności, a bocian to zgoda. Swoją drogą, panienka (także w dzisiejszej Polsce) nie powinna patrzeć na przysiadającego bociana, bo…wiadomo. Pelikan zwiastował niebezpieczeństwo, podczas przyjacielskiej przysługi. Łabędzie zwiastują podróżnemu szczęśliwe przybycie do celu.

PRAWDA PISANA PALCEM NA WODZIE. Woda pełniła wieloraką rolę wróżebną. Wynalezienie tego typu poznawania prawdy przypisuje się Persom. Najprostszy sposób to wrzucenie do wody trzech kamyków i wnioskowanie z ilości i rodzaju nakładających się kręgów. Przy pomocy wody i kuleczek chleba wykrywano zbrodniarzy. Wrzucano
do wody kulki chlebowe z wypisanymi imionami podejrzanych. Winien był ten, czyja kulka rozpuściła się najszybciej. Wnioskowano także z płaskiego naczynia, z kroplą oliwy. Obrazy na takim ekranie były widziane tylko przez niewinnego chłopca albo przez ciężarną kobietę. A propos ciężarnej kobiety…Gallowie dowodzili wierności żon, kładąc dzieci o podejrzanym rodowodzie na tarczę i wrzucali do Renu. Gdy tonęły, widomy to znak, że małżonki nie były zbyt cnotliwe i wierne. Najpowszechniej znanym wariantem wróżenia z wody jest pękate szklane naczynie ( z niego wywodzi się szklana wróżebna kula). Pod naczyniem kładziono lustro a przekaz odczytywała niewiasta w stanie błogosławionym.
Krystalomancję, czyli wróżenie z kuli spotyka się i dziś, choć jest to sposób na wymarciu. Niestety nie udało mi się ustalić, czy aby współczesna kula nabrała stosownej mocy, musi przeleżeć pewien czas na cmentarzu, zakopana w pobliżu grobu samobójcy albo przeleżeć trzy tygodnie w święconej wodzie, przy czym po moczeniu należało ową
wodę rozlać na dziedzińcu kościelnym, recytując szósty rozdział Objawienia Św. Jana.

PRAWDA UKRYTA W GROBIE. (nekromancja) To oczywiste, że nasi zmarli, będąc za pan brat z mocami tajemnymi, muszą znać mnóstwo tajemnic i sekretów. Stąd niezliczone warianty przywoływania cieni, bądź osobiście bądź przy pomocy specjalnych środków przekazu (np. tabliczki Ouija). Z ciekawszych, a dziś zarzuconych metod,
przypomnijmy rozmowy greckich wróżbitów, którzy kładli się na cmentarzu przy wybranych grobach i nasłuchiwali głosów zmarłych. Syryjczycy dusili małe dziecko, odcinali mu głowę, którą specjalnym sposobem solili i balsamowali, po czym kładli na złotej płytce z wyrytym imieniem złego ducha, któremu ową ceremonię dedykowano. Duch przemawiał ustami owego dziecka. Warto wiedzieć, że w Sewilli, Toledo i Salamance istniały w świecie sławne szkoły nekromacji, ulokowane w podziemnych pieczarach. Królowa Izabela położyła kres owym uczelniom, zamurowując wejścia do pieczar.

PRAWDA Z KSIĘGI. (biblio lub rapsodomancja) Nie będzie smrodku dydaktycznego. czyli ucz się dziecię pilnie a dojdziesz prawdy. Trzy księgi nade wszystko pełniły rolę wróżebną; Biblia i… dzieła Homera albo Wergiliusza. Wróżyło się następująco: rano, po przebudzeniu i na czczo należało otworzyć Biblię. Pierwszy napotkany wzrokiem cytat miał
sens wieszczy. Podobnie było z dziełami Homera i Wergilego. Można także wybrane cytaty czy wersety wrzucić do urny i losować. Miały taką samą moc wieszczą, jak te wybrane złotą szpilką.. Szczególną formą wróżenia z księgi była próba czarostwa. Oto na jednej szali kładziono Biblię, a na drugiej sadzano czarownika. Gdy Biblia przeważała, delikwent odchodził wolno jako niewinny.

PRAWDA Z WNĘTRZNOŚCI. Jeśli przyjmiemy, że odpowiedź na nasze sekretne pytania kryje się – jak widać z powyższego – wszędzie, to czemu nie we wnętrznościach? Owszem, rybich, ptasich, owczych, koźlich czy wołowych bo zwierzęta najchętniej wybierano na ofiary, by z ich jelit wnioskować o przyszłości, ale równie dobre były wnętrzności ludzkie. Szczególnie znakomita była wątroba i serce. Najlepiej wyrwana z żywego albo świeżo zabitego ciała. Doskonale do celów przepowiadania przyszłości nadawały się niewinne dzieci oraz dziewice. Być może to ostatnie miało wybitny wpływ na zanik metody wyciągania wniosków z wątroby ludzkiej.

PRAWDA W IMIENIU. Imieniu człowieka od zawsze przypisywano własności wróżebne. Już to dopatrywano się uogólnień w samym brzmieniu i genezie imienia (np. że Renata to odrodzona, a Beata – święta) już to wnioskowano na podstawie sumy cyfr. Otóż każdej literze odpowiada odpowiednia liczba, a ich sumy i kombinacje dają niemal pełną wiedzę o człowieku, co ma szczególne znaczenie podczas doboru imienia dla noworodka.

PRAWDA Z MASZYNY. Nie, to nie koniec przeglądu zapomnianych metod wróżebnych. Bo czy można pominąć margaritomancję czyli wróżenie z pereł, apatomancję – wróżenie z przypadkowo napotkanych przedmiotów, hippomancję, wróżącą z nogi konia, którą ruszył jako pierwszą, kefalomancję czyli wróżenie z ugotowanej głowy osła, kromniomancję czyli wróżenie z cebuli (czyja cebula pierwej zakwitnie, ta panna wyjdzie za mąż) oraz kilkaset innych,
równie efektywnych metod? Zastanawiam się bowiem, jak potomni potraktują coraz powszechniejszą i popularną obecnie metodę wróżenia z pomocą komputera. Istnieją nawet specjalne programy wróżebne. Te najprostsze, które mówią o samopoczuciu fizycznym i psychicznym na podstawie daty urodzenia. Ale też takie, które wykorzystują metody – zdawałoby się – dawno zapomniane, jak na przykład wnioskowanie z imienia i przypadającej nań sumy cyfr, oraz kilku innych parametrów. Że używa się komputerów do wróżenia z gwiazd, to oczywiste. Tyle tylko, że dziś komputera nikt nie trzyma w święconej wodzie dla nabrania potęgi wróżebnej. Ot, i cała różnica.

mwmedia

2018-03-14T12:22:53+00:007 października 2010|Psyche|