1832472330_gwiazdy_walentynki

Walentynki podzieliły gwiazdy – Dorotę Gardias, Martę Wiśniewską, Annę Popek, Agnieszkę Cegielską i Aleksandrę Szwed

Świętowanie Dnia Zakochanych, czyli popularnych walentynek od lat dzieli Polaków. Jedni uważają, że to świetna okazja do celebrowania miłości w niecodzienny sposób, inni upatrują w tym jedynie biznes związany z produkcją serduszek i imprez dla zakochanych. Wśród polskich gwiazd opinia jest również podzielona. 

Wiele gwiazd chętnie będzie dziś świętować i popiera obchodzenie Dnia Zakochanych.

– Dużo osób ciężko pracuje. Są zabiegane, nie mają czasu, żeby się zatrzymać i spędzić z ukochaną osobą sam na sam kilka chwil. To fajna okazja, żeby zrobić dobrą kolację, żeby kupić i otrzymać prezenty  –  mówi pogodynka Dorota Gardias.

Na brak czasu na wyrażanie miłości bliskim w życiu codziennym narzeka także tancerka i piosenkarka Marta Wiśniewska.

 Fajnie, że jest taki cudowny dzień jak walentynki, gdzie wszystko jest piękne, czerwone, ma wielkie serce. Ja się wkręcam w ten klimat. Możemy się wtedy  przez chwile zatrzymać, pójść do kina, mocniej ścisnąć za rękę. To jest cudowne tłumaczy Mandaryna swoje poparcie dla walentynek.

Z kolei zdaniem piosenkarki Danuty Błażejczyk każda okazja do tego, aby spędzić miło czas, jest wskazana, a walentynki temu właśnie służą. Podobnego zdania jest Anna Popek.

– Kupię drobiazg moim córkom, bo bardzo je kocham i chcę, żeby o tym wiedziały. To są symboliczne, praktyczne rzeczy – zdradza dziennikarka. 

Nie wszyscy jednak są entuzjastami tego święta. Na pewno Dnia Zakochanych nie będzie obchodzić Aleksandra Szwed

– Nie toleruję za bardzo tego święta, bo nie rozumiem, dlaczego raz do roku mamy się kochać bardziej, kochać mocniej przez to, że ktoś coś ustalił w kalendarzu. Poza tym święty Walenty był patronem ludzi chorych na umyśle, więc pozdrawiam wszystkich zakochanych. Bo tutaj od tego stanu jest blisko bez wątpienia – stwierdza Aleksandra Szwed.

Agnieszka Cegielska również nie ma potrzeby organizowania wyjątkowego dnia 14 lutego.

– Jestem 11 lat po ślubie, więc walentynki mam codziennie od 11 lat – mówi pogodynka i zdradza, że w tym dniu akurat będzie pracować do późnego wieczora.

W Polsce walentynki są obchodzone od lat 90. Przyszły do nas z krajów anglosaskich. Święto spodobało się szczególnie młodym ludziom, którzy w tym dniu obdarowują ukochanych serduszkami, kwiatami i organizują wyjątkowe randki.