Strona główna » Blog » Testujemy: Plecak Thule Vea Backpack

Testujemy: Plecak Thule Vea Backpack

Po raz kolejny mieliśmy przyjemność przetestować nowoczesny i designerski plecak miejski. Tym razem dość wyjątkowy, jako że plecak Thule Vea Backpack – bo o nim mowa – zaprojektowany został również z myślą o użytkowaniu, jako typowa miejska torba, którą nożna nosić i na plecach i na ramieniu.

Jest to więc zdecydowanie coś więcej, niż tylko torba na laptopa i dokumenty, którą możemy nosić na co dzień do pracy czy biura, ale i jest to też wszechstronna torba na „po godzinach”, pełniąca funkcje plecaka, torby podróżnej czy plecaka na jedno ramię. Dzięki temu, że posiada wygodne – i liczne! – odrębne przedziały/komory na laptopa, dokumenty, drobiazgi i gadżety, buty czy strój, możemy korzystać z niej przez cały dzień – rano idąc do pracy, po południu, np. na siłownię.

 

Wygląd

Na pierwszy rzut oka wrażenie robi nowoczesny, ergonomiczny, kształt plecaka. Mnie trochę przypomina wręcz kosmiczną technologię. Kolor również modny, stonowany i przez to elegancki. To na pierwszy rzut oka. A potem złapałem się wręcz za głowę, widząc ile tam jest specjalnie wyściełanych komór, przegródek, wszystkie na wygodne zamki błyskawiczne. Pozwala to bez problemu rozmieścić wygodnie, a co najważniejsze – bezpiecznie i w sposób umożliwiający rozdzielanie przedmiotów, wszystko czego nam do szczęścia, a przynajmniej pod ręką, potrzeba. Osobno laptop czy tablet, osobno ważne dokumenty, tutaj drobiazgi, tu brudna a tu czysta koszulka. Rozwiązanie niezwykle praktyczne. Naprawdę przydaje się na co dzień.

Wygoda

Pora na kilka szczegółów do powyższego. Otóż mamy tu specjalne wyściełane komory, które ochronią Twój laptop (15-calowego MacBooka®/15,6-calowego PC) i 10-calowy tablet. Do tego komory na dokumenty, długopisy, paszport, urządzenia USB, krótkie przewody i akcesoria. Elastyczna kieszeń wewnętrzna umożliwia przechowywanie butów lub brudnych ubrań. Zewnętrzny schowek z pluszową podszewką umożliwia łatwy dostęp do telefonu. Wewnętrzne kieszenie z siatki pozwalają bezpieczne przechowywać różnorakie akcesoria: od kłódki, kluczy i kart, po szczotkę do włosów i kosmetyki. Nie lubisz chodzić z plecakiem? Żaden problem! Plecak Thule Vea Backpack można nosić na trzy różne sposoby: jako plecak, torbę podróżną lub plecak na jedno ramię, a nieużywane paski możesz wtedy odczepić lub schować.

Nowoczesność

W plecaku Thule Vea – jak na tak renomowaną firmę przystało – dodano również kilka bardzo fajnych udogodnień. Elementy odblaskowe z przodu torby i na pasach naramiennych zapewniają bezpieczeństwo poruszania się. Wyściełane paski na ramiona i panel tylny z kanałem powietrznym zapewniają wygodę przenoszenia sprzętu, a z kolei zamki błyskawiczne YKK ze specjalnymi uchwytami i osprzętem Duraflex łatwy i bezproblemowy dostęp do wszystkich potrzebnych nam w danej chwili rzeczy.

Podsumowanie

Plecak/torba Thule Vea jest bardzo solidnie i starannie wykończony. Wszystko idealnie zszyte,  zamki wyglądają na taki, które zniesą niejedne trudy i wieloletnie użytkowanie. Newralgiczne elementy, jak komora laptopa, zostały wyłożone utwardzonym, gąbczastym materiałem, mającym zamortyzować ewentualne upadki. Inne, jak siateczki, ułatwiają sięgnięcie na szybko po potrzebny nam przedmiot. Całość absolutnie przemyślana tak, by zapewnić jak największy komfort użytkownikowi. I ten komfort, trzeba przyznać, odczuwa się zdecydowanie już po kilku chwilach z plecakiem na ramionach. A naprawdę docenia po dłuższym użytkowaniu. Dla „mieszczuchów” – zdecydowane tak!

Andrzej Kwaśniewski

2018-03-14T03:19:05+00:0021 grudnia 2017|Testy|