1835634417_suknie_slubneOK

Stylizowane na lata 50, krótkie suknie odsłaniające nogi będą hitem nadchodzącego sezonu ślubnego

Odważne panny młode, które podążają za trendami będą wybierać podkreślające talię, zwiewne suknie do kolan, a tradycjonalistki długie, tiulowe i nieco bardziej zdobione. Zarówno jedne, jak i drugie mają podkreślać talię, nie powinny jednak krępować ruchów, lecz sprawić, by kobieta w dniu ślubu czuła się wyjątkowo. Wśród tkanin królują muśliny, jedwabne organtyny i koronki. Niezwykle modne są także wzory asymetryczne. 

W tym sezonie furorę robią ultrakobiece, krótkie sukienki stylizowane na lata 50 ubiegłego stulecia. To klasyka w nowym wydaniu. Zakrywają ramiona, a eksponują nogi.

– Jest dużo lekkości i przyjęła się taka długość w kolanko, a w poprzedniej mieliśmy bardzo zaznaczoną długość 3/4. Długie suknie nadal są i zawsze chyba będą. Nie wychodzą z mody, bo każda z nas marzy, by wyglądać jak księżniczka– mówi agencji informacyjnej  Newseria Lifestyle Viola Piekut, projektantka mody.

Projektanci wyznaczają trendy ślubne, projektując suknie ślubne klasyczne, ale także dla odważnych. Panny młode, które chcą być nieco bardziej oryginalne, na pewno zwrócą uwagę na kreacje z asymetrycznymi dekoltem, gustowną pelerynką czy baskinką z ręcznie tkanej koronki. Podstawa to materiał najwyższej jakości.

– Staram się bardzo, aby kobieta czuła się lekko, zwiewnie, delikatnie, a zarazem wyglądała bardzo efektownie. Bardzo modne są muśliny, oczywiście organtyny jedwabne,  bo dodały tej lekkości – podkreśla Viola Piekut.

Suknia powinna także gwarantować komfort, dlatego projektanci dużą wagę przykładają do detali.

– Moje piękne gwiazdy i modelki zaznaczały, że cudownie jest mieć kieszenie na błyszczyk. Staram się w każdej sukni, nawet w tej, w której się niby nie da, by ta mała kieszonka była – tłumaczy Viola Piekut.

Po raz kolejny potwierdza się teza, że do ślubu niekoniecznie trzeba iść w bieli. W tym sezonie modne są suknie w kolorze szampana, pudrowego różu bądź w wersji ombre.