Smak walentynkowego pożądania - ModaiJa

Smak walentynkowego pożądania

Strona główna » Blog » Smak walentynkowego pożądania

Smak walentynkowego pożądania

Zastanawiasz się, jak podnieść atmosferę uczuć w czasie walentynkowego wieczoru? Błądzisz po poradnikach miłosnych spychających Cię do ostatecznego skorzystania z ofert sklepów erotycznych? A może oczaruj swojego mężczyznę tym, co najlepsze, – jedzeniem i swoim ciałem.

Prastare sposoby
Poszukiwanie sposobów, które sprawią, że strzała Amora trafi wprost w serce ukochanej osoby, było znane już w dawnych czasach. Jak widać współczesne pokolenia nie są osamotnione w tym procesie. Nigdy, jak widać nie były. Zdobycie uczuć wypatrzonej sympatii, rozbudzenie ostygłej namiętności pomiędzy dwoma znającymi się kochankami, to zwykłe problemy dręczące przodków i współczesnych. Ale nie zaczęło się ot tak. Kwitnąca, tysiące lat temu swoboda seksualna (nie we wszystkich krajach) odegrała znaczącą rolę dla dalszych pokoleń. Przyczyniła się do rozwoju nurtu wspomagania uczuć. Rozpalania zmysłów, nawet najbardziej oziębłych sztuk. A zdobycie przychylności obiektu westchnień kiedyś też nie należało do najłatwiejszych. Czasem gasnący żar decydował o zaniku bliskiej relacji. Co robiono, aby nie doprowadzić do takiego stanu rzeczy, ewentualnie zdobyć wzajemność? Oj uciekano się do różnorakich metod. Robiono dosłownie, wszystko. Co ciekawe wytworzyło się nawet przekonanie, że im trudniejsze wyzwanie, tym bardziej skuteczne jego działanie. Dzisiaj może i te stare sposoby na pobudzenie zmysłów mogą wydawać się zabawne lub obrzydliwe, ale wiara w ich działanie, a w niektórych przypadkach faktyczna moc, czyniły cuda. Jak wzbudzano pożądanie? Karmiono się specjalnymi chlebkami miłości, jabłkami noszonymi wcześniej pod pachą, grzybami, ślimakami, truflami, tajemnie podawano krew byczą, śluz podnieconej klaczy, wnętrzności różnych zwierząt, sproszkowany róg nosorożca, kogucie grzebienie, krew menstruacyjną, zwierzęce jądra samców lub zgniłe wnętrzności zdechłych ryb. Wyobrażasz sobie aplikować takie afrodyzjaki swojemu ukochanemu?!

Afrodyzjaki dzisiaj
Chociaż mamy szacunek dla dawnych obrzędów miłosnych, to one przecież przez tysiące lat rozwijały zainteresowanie tematyką afrodyzjaków, nie radzimy Ci korzystać z tak radykalnych środków. Nie tylko z uwagi na pewne bariery, których można się spodziewać, ale na brak, potwierdzonej współcześnie naukowo skuteczności takich radykalnych wspomagaczy. Co rynek oferuje dzisiaj? Bez większego problemu można nabyć afrodyzjaki w postaci kropli, tabletek czy sprayu. Asortyment sklepów oferujących artykuły erotyczne i pobudzające jest bogaty w tego typu gotowe środki. W ostatnich latach pojawiła się nawet moda na ”naturalne” feromony. Korzystać z takich ofert czy nie? Wielu osobom „w potrzebie” trudno jest sobie odmówić zakupu takiego środka. Nie zniechęcają nawet wysokie ceny. Ale czy warto wyzwalać swój potencjał seksualny pod wpływem sztucznego działania chemii? Na to pytanie odpowiedz sobie sama. Podpowiemy Ci tylko, że współcześnie można też korzystać nie tylko ze sztucznych wspomagaczy, ale z naturalnych środków, które od lat uznawane są za doskonałe w pobudzaniu potencji u mężczyzn i wytwarzaniu „zapachu miłości”. Planując walentynkowy wieczór weź takie rozwiązania pod uwagę, bo do wykorzystania masz wspaniałe specyfiki, które przy właściwym zastosowaniu mogą rozgrzać atmosferę uczuć. Gwarantowany nastrój daje przygotowanie potraw miłosnych z dodatkiem mięty, kopru włoskiego, kozieradki, oregano, rozmarynu, cynamonu, gałki muszkatołowej, imbiru, pieprzu, szafranu, owoców jałowca i nieodzownego chili. Przyprawy te z pewnością podniosą nie tylko doznania smakowe podczas konsumowanego posiłku, ale apetyt na deser, zaraz po nim … Polecane produkty to szparagi, pomidory, karczochy, bakłażany oraz brzoskwinie, figi, banany, orzechy, ananasy, czekolada, dziczyzna i miód. Z dodatkiem, takich dzisiejszych afrodyzjaków, bezdyskusyjnie zaleca się przygotowanie potraw na bazie owoców morza, takich jak ostrygi, homary, małże, kraby czy krewetki. Być może takie zestawienie zdziwi Cię, ale sukces miłosnych igraszek nie kryje się wbrew pozorom w gotowych tabletkach, a w wysokich wartościach odżywczych konsumowanych produktów oraz ich bogactwie w witaminy i minerały. Pomyśl w takim razie, jak smakiem możesz oczarować swojego mężczyznę.

Twój cel: pożądanie
I co z tego, że są Walentynki – powiesz, jeśli On, jakby żył w zupełnie innym świecie, akurat na ten wieczór zaplanował już sobie oglądanie „ważnego” wydarzenia sportowego na męskim kanale telewizyjnym. Szalejesz z irytacji? Może w tym nerwowym szale pomyślisz nawet o tych starych metodach ze zgniłymi wnętrznościami zdechłych ryb? I po co Ci to? Nie denerwuj się, musisz przecież oszczędzać energię na inne zajęcia. To do Ciebie należy główne show walentynkowego wieczoru. A swój wielki występ możesz rozpocząć już dzień wcześniej. Pamiętaj, że Twój mężczyzna to wzrokowiec i chociaż powiedzenie „do serca przez żołądek” jest dopasowane idealnie do męskiej płci, to większe szanse są ukryte w sile kobiecego ciała, w tym wypadku Twojego ciała. Zaplanowałaś już wspaniałą kolację, ale nie pomyślałaś o daniu głównym w tej roli, o sobie samej. Nasze wskazówki będą proste i dynamiczne. Korzystając ze swoich wdzięków, kuś, kuś i jeszcze raz kuś. W tym celu nie potrzebujesz żadnej wyrafinowanej bielizny, gadżetów czy dodatków. Już na dzień przed, możesz popracować nad skupianiem uwagi, Twojego ukochanego tylko na Tobie. Tylko Ty dobrze wiesz, co najlepiej na niego działa, ale, ale możesz też wypróbować stary, dobry sposób wielu kobiet. Ot, z nadmiaru obowiązków, wielu spraw na głowie, zapomnij założyć bielizny i chadzaj tak beztrosko, jak gdyby nigdy nic, tak, aby On to widział. Głębsze dekolty, niewinne spódnice i opięte spodnie nie pozostawią go obojętnym. W zażyłych związkach zaleca się bezpośrednie uderzenia, ot takie sobie „przypadkowe” muśnięcia „wrażliwych” miejsc w czasie zwykłych zajęć. Jeśli nie zareaguje od razu, zaprocentuje to tylko w czasie świętowania Walentynek. Trudne to zadanie, okazanie mężczyźnie braku zainteresowania, przy jednoczesnym zainteresowaniu go. Ha! Dla kobiet nie ma nic prostszego.

Fantazja w roli głównej
Teraz, gdy masz już doskonałą bazę do wcale nie spokojnego, spędzania walentynkowego wieczoru, nie zapominaj o jednym. Nawet najdoskonalsze dania przygotowane na bazie miłosnych produktów, Twoje „zaczepne” rozgrywki względem ukochanego nie spełnią swojej roli, jeśli zapomnisz o najważniejszym – o fantazji. Bo kto powiedział, że kolacja musi być zjadana przy stole, kto powiedział, że musicie korzystać ze sztućców, kto powiedział, że musicie korzystać z talerzy …
Planuj, więc te zbliżające się obchody walentynek, rób to ze szczyptą niepoprawnej fantazji, a z pewnością działanie miłosnych specyfików i wasze wzajemne uczucia, podniosą atmosferę tego wieczoru.

2018-03-14T11:49:26+00:00 13 lutego 2011|Sex i związki, Świat Kobiet|