153470000

Słodko-gorzki smak miłości. Recenzja książki „Miłość o smaku cannoli”

s195_283_MiłośćWiecie, co to cannoli? Tradycyjny deser włoski, a dokładniej -sycylijski, rodzaj rurek z chrupiącego ciasta nadziewanych kremem z sera ricotta (l.p. cannolo). Z czasem doczekał się takiej ilości odmian, że każde cannoli jest jedyne i niepowtarzalne. Jak życie, jak miłość. Cannoli bywa słodko-gorzkie, z najbardziej nawet fantazyjnymi nadzieniami-niespodziankami. Jak życie, jak miłość.

Takie słodko-gorzkie, ale zawsze smakowite związki, płomienne uczucia, wyrafinowane dania i nie mniej wyrafinowane romanse stanowią kanwę najnowszej książki Jennifer Probst – „Miłość o smaku cannoli”.

Miranda, znana dziennikarka kulinarna, poznała już różne życia smaki. Przed laty przeżyła gorący romans, niespodziewanie i wybuchowo przerwany nagłym zniknięciem ukochanego. Zdaje się, jakby o nim zapomniała, jakby czas uleczył rany, a ona pogrążyła się w swojej pracy i pasji. Pewnego dnia praca ta zaprowadzi Mirandę do tradycyjnej, rodzinnej restauracji włoskiej Mia Casa. Restauracji, w której zamówienie przyjmie od niej aktualny właściciel, Gavin Luciano. Ten sam Gavin, ukochany, który trzy lata wcześniej zniknął z jej życia. Życia, które praktycznie oddała mu w kontrolę, zapomniała się, zagubiła w romantycznym uniesieniu.
Teraz to ona postanawia wystawić mu wyjątkowo słony rachunek. Dodajmy, że zemsta jest najlepszym daniem w miłosnym menu Mirandy…

Danie dnia zaczyna się gorzko, czy skończy słodkim deserem? Tego, oczywiście, nie zdradzę. Nie wyjawię czy Miranda zniszczy, emocjonalnie i realnie Gavina i jego dotychczasowe życie, czy też romans wybuchnie na nowo, czy dowiemy się, dlaczego zniknął, zostawiając ukochaną kobietę, czy będą, niczym w bajkach, żyli długo i szczęśliwie. Opowieść trzeba smakować samemu, powoli, delektując się każdą stroną. A pisze Jennifer Probst bardzo smakowicie, zarówno o miłości, życiu, kulinariach, jak i erotycznych uniesieniach (książka „dla dorosłych”, ale konieczne trzeba zaznaczyć, że pisana jest bardzo inteligentnym, zabawnym i nie przekraczającym granic dobrego smaku językiem). Równie interesujące, nie tylko dla znawców, są opisy charakterystycznych potraw czy też literackie odniesienia do zjawisk kulturowych i pop kulturowych, jak chociażby do takich arcydzieł, jak „Ojciec chrzestny” czy „Casablanca”, a wszystko to szczegółowo omówione w przypisach.

Trzeba przyznać, że równie niezwykła, co sama książka, jest jej autorka. Jennifer Probst napisała swoją pierwszą książkę w wieku dwunastu lat! Przeczytała koleżankom w klasie i od tamtej pory nie przestała pisać. No dobrze, zrobiła sobie małą przerwą, żeby wyjść za mąż, urodzić dwójkę dzieci, kupić dom i ocalić ze schroniska dwa psy. Po czym wróciła do pisania romantycznych i erotycznych romansów, z bestsellerową serią „Małżeństwo z milionerem” na czele. Co ciekawe, ma również na swoim koncie książkę dla dzieci – „Buffy i Marchewka„, napisaną wspólnie z… dwunastoletnią siostrzenicą. Po „Miłość o smaku cannoli” nie mogę się już doczekać, jakie jeszcze niespodzianki szykuje nam Jennifer Probst.

Andrzej Kwaśniewski

Weź udział w konkursie i wygraj książkę „Miłość o smaku cannoli”!