Recenzja książki „Jak to się robi po francusku”

Kate Betts związana jest z branżą mody od lat. Pracowała w wielu znanych pismach modowych, nawet w amerykańskiej edycji magazynu „Vogue”. Dziennikarka i redaktorka postanowiła spisać swoje początki kariery i niezwykłą podróż do Paryża. To właśnie dzięki niej jej życie diametralnie się zmieniło.

 „Jak to się robi po francusku” (Wydawnictwo Czarno na białym, 42,90) to bardzo osobiste wspomnienia Kate Betts. W publikacji znajdziemy zarówno wątki z życia prywatnego, jak i te dotyczące kariery zawodowej. Poznamy Paryż z lat 80., kulisy pracy w znanych gazetach, czy uroki francuskiego życia.

To niesłychanie wciągająca historia – czasami jest zabawna, inny razem wzruszająca, pojawiają się też zaskakujące zwroty akcji. Nie brakuje wielkiej mody, drogich ubrań i popularnych projektantów, w tle znajduje się oczywiście francuska miłość. Ciekawym elementem „Jak to się robi po francusku” są nie tylko archiwalne zdjęcia, ale także przepisy przepyszne dania oraz lista piosenek. Nie brakuje francuskich słówek i ciekawostek.

Bestseller magazynu „New York Times” jest idealną lekturą dla fanek mody, jak i ciekawych biografii.

Karolina Stola