Recenzja książki „ Gucci. W imię mojego ojca”

Patricia Gucci to nieślubna córka Alda – syna założyciela włoskiej marki Gucci. Po wielu latach postanowiła napisać książkę o miłości swoich rodziców, rodzinnej firmie i trudnych relacjach wewnątrz rodu. Tak powstały wspomnienia „Gucci. W imię mojego ojca” (Wydawnictwo Marginesy 39,90).

To niezwykle barwna historia pełna zaskakujących zwrotów akcji, miłości, intryg i trudnych realiów życia członków jednej z najsłynniejszych włoskich rodzin. Patricia Gucci opowiada o swoich dziadkach zarówno od strony ojca, jak i matki. Stara się również odtworzyć losy związku swoich rodziców: Alda Gucci – członka włoskiego domu mody oraz jego pracownicy Bruny Palombę. Autorka wspomina również swoje dzieciństwo, m.in. ciągłe podróże, czy brak ojca. Nie zapomina o trudnych relacjach rodu Gucci, które miały wpływ nie tylko na jej życie, ale również historię marki. Patricia Gucci wraca nie tylko to pięknych wspomnień, ale również tych traumatycznych, m.in. pobytu Alda w więzieniu, ciężkiej choroby, czy śmierci ojca. Poznajemy zupełnie nieznane oblicze człowieka, który twardą ręką kierował włoskim imperium mody. Mocną stroną tej publikacji jest to, że oprócz zdjęć znajdziemy fragmenty listów miłosnych Alda do Bruny. Dzięki temu ta książka jest tak niesamowicie wyjątkowa.

To bardzo osobista opowieść pełna tajemnic i gorących uczuć. Mało kto wiedział o „drugiej rodzinie” Alda i jego wielkiej miłości do Bruny. Jego związek utrzymywano w sekrecie, ujawnienie go mogło spowodować wiele trudności, a zarazem konsekwencji prawnych. Przez wiele lat zakochani musieli ukrywać nie tylko swoją miłość, ale również córkę. To niezwykła historia, którą koniecznie trzeba poznać!

Karolina Stola