Przypraw sobie zimę

Strona główna » Blog » Przypraw sobie zimę

Przypraw sobie zimę

Sprawdzonym sposobem na zaczarowanie szarego końca zimy jest rozgrzewająca, pełna egzotycznych smaków i zapachów kuchnia. Risotto z płatkami chilli i szafranem, ostra zupa tajska z liśćmi kafiru czy samodzielnie przyrządzony glogg – oto recepty Marks & Spencer na nie najlepszą pogodę.

ROZPAL MNIE
Półki działu spożywczego w Marks & Spencer – uginają się pod słoiczkami pełnymi niezwykłych przypraw. Teraz, w czasie zimy, najmocniej kuszą te rozgrzewające, dodające naszemu ciału wigoru.
Obok korzennych rozgrzewaczy, czyli imbiru, gałki muszkatołowej i goździków, w Marks & Spencer dostaniemy ogniście czerwone chili, w wersji mielonej, w płatkach, w suszonych na słońcu strąkach, a także pod postacią pasty o wielce obiecującej nazwie: diablo chili. Pasta świetnie sprawdza się jako dodatek do dań smażonych i duszonych: mięs, ryżu, warzyw. Jest diabelsko rozpalająca!

Fani kuchni tajskiej nabędą w Marks & Spencer przyprawę, bez której nie da się przygotować ostro-kwaśnej zupy krewetkowej Tom Yum – czyli suszone liście kafiru. Doskonałe nie tylko w kuchni azjatyckiej – z powodzeniem możemy ich używać i do naszych „rodzimych” dań zamiast liści laurowych. Podobno kto raz ich powącha, zapamięta ten zapach na zawsze!

LUKSUS NA TALERZU
A może pora spróbować najdroższej przyprawy świata, czyli… suszonych pręcików krokusa? Aby uzyskać kilogram szafranu, bo o nim mowa, potrzeba aż 200 tys. tych pięknych kwiatów – stąd cena! Dodanie do ryżu już kilku złotych nitek nada mu intensywnie żółtą barwę, korzenny zapach i delikatnie gorzkawy, wyjątkowy smak. Najsłynniejsze dania z szafranem to hiszpańska Paella i północnowłoskie Risotto Milanese, ale warto poeksperymentować z nim przy przyrządzaniu najróżniejszych zup, sosów, a nawet deserów. Uwaga: przedawkowanie niszczy potrawę, a nawet może zaszkodzić zdrowiu, więc ostrożnie z tym luksusem!

ZIMA PO SZWEDZKU
Na koniec przepis na kubek (bo w kubku smakuje najlepiej!) rozgrzewającego, pachnącego glogga, czyli tradycyjnego grzańca po szwedzku. Potrzebujemy do niego sporo przypraw (są w Marks & Spencer): suszonej skórki z pomarańczy, kawałka imbiru, laski cynamonu, kilku goździków, garści rodzynek i migdałów, a także ziaren kardamonu. Przyprawy gotujemy w wodzie, a otrzymany wywar wlewamy do wina doprawionego cukrem. Jeszcze tylko kilka rodzynek oraz migdałów i gotowe!
Tradycyjnie glogg robi się z czerwonego, najlepiej półwytrawnego wina, ale równie rozgrzewająca będzie jego bezalkoholowa wersja. Dobrą podstawą korzennego grzańca będzie czerwony sok, najlepiej z ciemnych winogron lub porzeczek.

Smacznego!

[nggallery id=737]

Ceny: Szafran 11,99 zł, sok cytrynowy 8,19 zł, gałka muszkatołowa 8,99 zł, pasta Diablo Chilli 10,96 zł, przyprawy Jalfrezi Curry i Coriander Chicken – 10, 96 zł.

foto:Marks&Spencer

2011-02-19T11:38:34+00:00 19 lutego 2011|Świat Kobiet|