Jak przygotować się do Balu Sylwestrowego

Przetańczyć całą noc…

Strona główna » Blog » Przetańczyć całą noc…

Przetańczyć całą noc…

Bal Sylwestrowy to jeden z większych bali w roku. Ale nie jest to jedyna okazja tańcująca dla osób lubiących się bawić i spotykać z przyjaciółmi. Jak się przygotować na najskromniejszy nawet bal czy przyjęcie połączone z tańcami, by potem wspominać z przyjemnością i z jeszcze większą opowiadać tym, co nie byli?

Taniec z Gwiazdami, foto:MWmedia

Tak się przyjęło, że na bal sylwestrowy oraz wszystkie podczas karnawału musimy błyszczeć. I to dosłownie. Dopiero letnie bale są okazją do włożenia powiewnych i kwiaciastych sukien. Ale zawsze należy pamiętać, by w stroju dobrze się czuć. Strój nie może nas nie tylko krępować, ale i sprawiać, byśmy o nim musiały myśleć całą noc. Przyciasne suknie, spódnice czy spodnie zapinane na wdechu nie wchodzą w grę. Nasze mięśnie brzucha wytrzymają na owym wdechu przez cały wieczór, kiedy tańczymy, rozmawiamy i śmiejemy się z dowcipów. I katastrofa gotowa, nie mówiąc o wyglądzie. Jeśli suknia lub bluzka ma bardzo szeroką górę, głębokie dekolty z przodu i z tyłu, luźne, fantazyjne szelki i rękawki – spróbujmy w niej w domu zatańczyć się, pochylić, by zapiąć buty, obrócić się szybko… Zobaczymy, jak się strój zachowuje, czy pozostaje na swoim miejscu, czy niespodziewanie nie odsłania zbyt wiele. Tak samo sprawdzamy obszerne spódnice do ziemi i szerokie, powiewne spodnie. A kiedy kupujemy dopasowaną kreację z pęknięciem – usiądźmy w niej na krzesełku lub fotelu w zwykłej pozycji, np. zakładając nogę na nogę. Kto ma wrażliwą skórę, niech dokładnie sprawdzi spód kreacji. Wszelkie naszycia, hafty mają węzełki właśnie tam, tkaniny brokatowe są szorstkie po obu stronach. Nasza skóra może tego nie polubić, a przecież zwykle nie wkładamy halek ani innych spodów.

Bardzo istotny jest dobór bielizny. Czasem sprawdzą się stringi, ale może się zdarzyć, że nasze kształty wymkną się wówczas spod kontroli. Doskonałe są bezszwowe majtki, w cielistym kolorze i dopasowane do fasonu sukni – inne do wąskich spódnic , inne do szerokich. Warto w nie zainwestować i używać tylko w tym celu, a niejeden pan będzie się długo zastanawiać, czy w ogóle coś miałyśmy pod spodem… Natomiast reklamowane szorty opinające figurę, z nogawkami do kolan są bardzo ciasne i nie wytrzymamy w nich zbyt wielu tańców, narażając się w dodatku na odparzenia. Biustonosz to kolejne wyzwanie. Wybór musi uwzględniać dwa czynniki – kolor i fason sukni oraz kształt i wielkość naszego biustu. Najlepiej, jak jest w kolorze sukni, zwłaszcza mocno wyciętej lub bez ramiączek. Silikonowe ramiączka wchodzą grę wyłącznie pod strój lekko prześwitujący i wzorzysty. W przeciwnym wypadku i tak je widać. No, i nigdy nie idźmy na taneczne szaleństwa w biustonoszu nowym. Wypróbujmy go choć przez kilka dni a potem przepierzmy, by spłukać ochronną apreturę. Podobnie rzecz się ma z butami. Nowe buty to pewne otarcia, odparzenia i powrót na bosaka. Jeśli nie mamy wypróbowanych, oswójmy te nowe, specjalnie kupione. Wysprzątanie domu w nowych szpilkach wyjdzie nam na dobre.

Czas na makijaż i fryzurę. Salony kosmetyczne namawiają nas do szaleństw, fantazyjnych fryzur z wpinkami w postaci piór, sztucznych kwiatów, biżuterii. Na twarz przyklejają cekiny i kryształki. Ale czy naprawdę chcemy wyglądać zupełnie inaczej? I co się stanie z owymi kryształkami i sztucznym kokiem po całej nocy szalonych tańców? Chyba, że tańczymy niewiele i nie zrujnujemy kosztownego makijażu.

Na koniec – pamiętajmy, by znać proporcję i stosować dwie zasady: im mniejszy bal, tym mniejsza suknia a goście nie mogą wyglądać efektowniej od panny młodej. Nie będziemy się dobrze czuć w obfitej sukni balowej, z piórami we włosach i etolą na ramionach podczas imprezy domowej u przyjaciół. A wybraniem na przyjęcie weselne białej sukni okażemy brak taktu i lekceważenie bohaterki wieczoru.

mwmedia

2018-03-14T12:39:05+00:00 6 września 2010|Świat Kobiet|