933305810_omenaa_sesja

Omenaa Mensah o sesji ze zwierzętami: nie działa im się krzywda, nic złego nie zrobiłam

Nie milkną komentarze obrońców praw zwierząt po sesji Omeny Mensah dla marki Chaos. Prezenterka pozowała do zdjęć w otoczeniu cyrkowych zwierząt. Wywołało to oburzenie wśród internautów, którzy są przeciwni wykorzystywaniu zwierząt na arenach cyrkowych. 

Sesja miała miejsce w cyrku Zalewski. Omenaa Mensah pozowała w strojach z wieczorowej kolekcji „Charm of the night” marki Chaos. Modelce towarzyszyły egzotyczne zwierzęta, na co dzień występujące na cyrkowej arenie. Omenaa Mensah zapewnia, że podczas całej sesji zwierzęta były otoczone troskliwą opieką.

– Tym zwierzętom nie działa się żadna krzywda. Najważniejsze było ich samopoczucie. Zwierzęta wychodziły na 3-4, do 5 minut, pojawiały się koło mnie i wtedy te zdjęcia były realizowane. Przy tym zawsze byli opiekunowie, zawsze było jedzenie – zapewnia gwiazda w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Obrońcy praw zwierząt uważają jednak, że prezenterka nie powinna brać udziału w sesji realizowanej w cyrku. W internetowych komentarzach piszą o fatalnych warunkach, w jakich żyją tam zwierzęta, o brutalnych metodach tresury i głodzeniu. Ich zdaniem firma Chaos, a także Omenaa Mensah, decydując się na sesję zdjęciową w cyrku, promują przemoc wobec zwierząt.

– Oczywiście, obrońcy zwierząt będą zawsze bardzo mocno stać za tym, że zwierzętom nie może się dziać krzywda. Ale z drugiej strony, przecież większość z nas je mięso czy chodzi w butach ze skóry. Musielibyśmy więc zrezygnować z wielu spraw w naszym życiu – uważa Omenaa Mensah.

Znana prezenterka ujawnia, że bolą ją krzywdzące komentarze internautów i zarzuty o nieetycznym postępowaniu. Przyznaje jednak, że nawet na swoim profilu na Facebooku pozwala na swobodne ich wyrażanie.

– Jak najbardziej rozumiem obrońców zwierząt i jak najbardziej jestem za tym, żeby zwierzętom nie robić krzywdy. Natomiast tutaj, w przypadku mojego udziału w sesji zdjęciowej, chyba trochę za mocno zostałam skrytykowana. Ale oczywiście żyjemy w wolnym kraju, każdy może swoje zdanie wypowiedzieć – uważa pogodynka.