oscary

W niedzielę 86. oscarowa gala. Faworytami są „American Hustle” i „Zniewolony. 12 Years a Slave”

Najgorętsza filmowa noc w roku prawdopodobnie przebiegnie bez większych niespodzianek. Eksperci przewidują, że najwięcej statuetek otrzymają filmy „Zniewolony. 12 Years a Slave” Steve’a McQueena oraz „American Hustle” Davida O. Russella.

W tym roku najwięcej, bo aż 10 nominacji do Oscara zdobyły „Grawitacja” Alfonso Cuaróna i „American Hustle” Davida O. Russella. Tuż za nimi plasuje się  „Zniewolony. 12 Years a Slave” (dziewięć nominacji). Po sześć nominacji zdobyły filmy „Kapitan Phillips”, „Witaj w klubie” i „Nebraska”.

 – Myślę, że tegoroczne Oscary nie zaskoczą. O statuetkę dla najlepszego filmu będą konkurowały dwa dzieła, czyli „American Hustle” i „Zniewolony. 12 Years Slave”. Mam nadzieję, że 86. ceremonia rozdania Oscarów przejdzie do historii jako gala, podczas której nagrodę dla najlepszego reżysera odbierze po raz pierwszy czarnoskóry filmowiec, czyli Steve McQueen – mówi agencji informacyjnej Newseria Patrycja Paczyńska, filmoznawca, redaktor www.facebook.com/setoci.okinie.

Zaciekła rywalizacja zapowiada się w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy. Dziwi brak nominacji dla Toma Hanksa za kreację w „Kapitanie Phillipsie”. Walka w tej kategorii jest bardzo wyrównana. Wśród nominowanych znaleźli się: Christian Bale („American Hustle”), Leonardo DiCaprio („Wilk z Wall Street”), Bruce Dern („Nebraska”), Matthew McConaughey („Witaj w klubie”) i Chiwetel Ejiofor („Zniewolony. 12 Years Slave”). Faworytem Paczyńskiej jest wielokrotnie pomijany przez Akademię Leonardo DiCaprio, nominowany w tym roku za rolę Jordana Belforta w „Wilku z Wall Street”.

 – Ostatnio powstał fanpage „Ekspert do spraw nieotrzymywania Oscara przez Leonardo DiCaprio”. Nawet stacja CNN wyemitowała materiał na ten temat, ponieważ pojawiła się oscarowa tabliczka z jego nazwiskiem. Czy jest to przypadek, czy żart? Zobaczymy. Bardzo mocnym kandydatem jest Matthew McConaughey za film „Witaj w klubie”. Aktor znany do tej pory z komedii romantycznych jest obecnie w życiowej formie. Do roli miłośnika rodeo chorego na AIDS schudł prawie 20 kilogramów i myślę, że Akademia może to docenić, bo już wcześniej nagradzała aktorów, którzy przeszli dla roli metamorfozę – ocenia Paczyńska.

W kategorii „\najlepsza aktorka pierwszoplanowa bezkonkurencyjna jest Cate Blanchett, która zagrała główną rolę w „Blue Jasmine” Woody’ego Allena. Aktorka otrzymała za swoją rolę szereg nagród, w tym Złotego Globa oraz nagrodę BAFTA.

 – Jeżeli chodzi o role drugoplanowe, myślę, że bezkonkurencyjna będzie 23-letnia Jennifer Lawrence („American Hustle”), która w tym roku jest najbardziej dochodową aktorką w Hollywood. W tamtym roku zwyciężyła w starciu o Oscara za rolę pierwszoplanową w „Poradniku pozytywnego myślenia”. W kategorii męskiej stawiam na Jareda Leto za film „Witaj w klubie”, podobnie jak Matthew McConaughey bardzo schudł, przygotowując się do roli – przewiduje Paczyńska.

Na największego przegranego eksperci typują nominowaną w 10 kategoriach „Grawitację”. Film Alfonso Cuaróna ma jedynie duże szanse na statuetkę za najlepsze efekty specjalne, zdjęcia i być może reżyserię.

Według Paczyńskiej najbardziej niepewną kategorią jest najlepszy film nieanglojęzyczny.

 – W tym roku wśród pięciu nominacji znalazły się bardzo istotne cztery dzieła: palestyński dramat polityczno-społeczny „Omar”, duński film „Polowanie” z rewelacyjną kreacją Madsa Mikkelsena, który z dnia na dzień traci pozycję poprzez niewinne kłamstwo swojej uczennicy, oraz „W kręgu miłości” – dramat belgijsko-holenderski o miłości dwojga muzyków, kobiety i mężczyzny, których rozdziela historia i choroba córki. Swoistą wisienką na torcie jest „Wielkie piękno”, włoski film Sorrentino, porównywany do „Osiem i pół” Felliniego. Przepiękne, melancholijne dzieło o przemijaniu i zapomnianej miłości. Bardzo trudny wybór w tej kategorii, nie chciałabym być na miejscu jury – podsumowuje filmoznawczyni.

86. gala rozdania nagród Akademii Filmowej odbędzie się 2 marca w Los Angeles.