mascara

Mascara z apteki

Często zastanawiamy się, dlaczego jedne kosmetyki możemy kupić praktycznie w każdej drogerii, podczas gdy inne dostępne są tylko w aptekach. W czym ( i czy w ogóle) są lepsze? Na czym polega różnica i czy takowa w istocie występuje? W tym artykule przyjrzymy się o co właściwie chodzi z drogerią w aptece.

Apteka dawniej i dziś

Obecnie apteki bardzo różnią się od tych, które pamiętać mogą nasze mamy i babcie. Wtedy apteka była miejscem, gdzie można było nabyć tylko i wyłącznie leki (zarówno gotowe, jak i te robione przez farmaceutów na podstawie recepty wydanej przez lekarza) oraz produkty medyczne (takie jak wata, opatrunki).

Po 1989 r., zmienione prawo pozwoliło na to, aby apteki otwierały osoby prywatne. Wcześniej bowiem, były one wyłącznie własnością państwową i podlegały Centralnemu Zarządowi Aptek. Nowe placówki zaczęły więc wyrastać jak grzyby po deszczu, a ich właściciele, pragnąc zapewnić sobie większą sprzedaż, zaczęli oferować również specyfiki paramedyczne i kosmetyczne. Asortyment taki normalnie mógłby być sprzedawany w każdym sklepie albo kiosku, nie wymagał bowiem od osób nim handlujących żadnych specjalnych kwalifikacji; sprzedawany jednak w aptece wydawał się potencjalnym nabywcom bardziej wiarygodny i skuteczniejszy, niż gdyby pochodził z kiosku na rogu ulicy. Dlatego też producenci takich środków zachęcali właścicieli aptek do podjęcia się ich dystrybucji.

Tak przyjęty system przestał się jednak sprawdzać, bowiem za wykupienie półki w aptece, właściciele kazali płacić coraz więcej i więcej. Przeciętnego producenta tanich kosmetyków nie było na to stać, podobnie, jak nie mógł on sobie pozwolić na reklamę chociażby w telewizji. Dzisiaj zatem większość kosmetyków znajdziemy w drogeriach, natomiast na półkach aptecznych pozostały tylko te najbardziej prestiżowe oraz posiadające właściwości lecznicze.

Artykuł zwykły, niezwykły

Od farmaceuty dostaniemy obecnie zatem nie tylko leki, ale również produkty takich producentów, jak choćby Vichy, SVR, Ducray, Literac, Bioderma, Tołpa czy Eucerin. Są to marki, które znamy z reklam, nie byle jakie, ale po pierwsze ekskluzywne a po drugie – lecznicze. Zapłacimy za nie oczywiście dużo drożej, czasami nawet o jedno zero więcej, niż podobne, aczkolwiek zwykłe kosmetyki drogeryjne.

Dla przykładu: średnia cena pomadki ochronnej w drogerii Rossmann, to 5 zł (najtańsza kosztuje 3,99 PLN). Cena pomadki ochronnej BIODERMA ATODERM, dostępnej tylko w aptekach, wynosi natomiast ok. 25 zł. Skąd taka różnica? Jedna i druga oferowana jest przecież jako pomadka ochronna. Jedna i druga ma za zadanie ukoić spierzchnięte usta. Ale o ile na tym kończą się jednak zalety zwykłych pomadek, w ulotce Biodermy czytamy: „wygładzająca pomadka do ust dla skóry suchej i bardzo suchej. Wygładza, natłuszcza i nawilża skórę ust, łagodzi i chroni przed wysuszeniem. Formuła delikatnie perfumowana, o świeżym malinowym zapachu. Bez parabenów. Hipoalergiczna”.

Inny przykład – szampon. W drogeriach znajdziemy przeróżne ich rodzaje: do włosów normalnych, suchych, przetłuszczających się, z łupieżem… Próżno jednak szukać specyfiku, który poradzi sobie z problemem wypadających włosów. Taki bowiem, znajdziemy jedynie w aptece. I różni się on już samym swoim opisem: „Wskazania: przygotowanie skóry głowy do kuracji hamującej wypadanie włosów oraz pielęgnacja wzmacniająca włosy słabe. Jego działanie stanowi fazę wstępną kuracji hamującej wypadanie włosów i polega na odpowiednim przygotowanie skóry głowy do tej kuracji. Dzięki swojemu oryginalnego złożonemu składowi pobudza on przebiegające w skórze procesy życiowe, zwiększając w ten sposób skuteczność stosowanych toników leczniczych. Zawarty w produkcie nikotynian tokoferolu, stymulując mikrokrążenie na poziome cebulki optymalizuje warunki wzrostu włosa. Efektem sprzężonego działania wyselekcjonowanego kompleksu witamin B jest wzmocnienie włosów osłabionych przy ich korzeniach”.

Z problemem – do apteki

Spójrzmy teraz, jaka jest definicja lekarstwa: „Lek – każda substancja (…) podawana w odpowiedniej postaci farmaceutycznej, w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce. Lekiem jest substancja modyfikująca procesy fizjologiczne w taki sposób, że hamuje przyczyny lub objawy choroby, lub zapobiega jej rozwojowi.” A leków nie kupuje się przecież w drogeriach.

Widzimy zatem, że w aptece znajdziemy kosmetyki mające na celu rozwiązanie problemu, wyleczenie dolegliwości, a nie tylko zamaskowanie jej skutków. I na tym właśnie polega różnica.

mascara