Recenzja: Życie to podróż, to ocean. Z Julią Hartwig rozmawia Artur Cieślar

with Brak komentarzy

W jej wierszach nie ma rozdzierania szat ani rozterek tak charakterystycznych dla niektórych poetów niepogodzonych ze światem, Bogiem, Absolutem, ze sobą wreszcie. Poetka dostrzega świat w odsłonach piękna, ale i jego marności. Przyjmuje go takim, jaki jest. Prawda o rzeczach tego świata, o tym, jak one się przejawiają, jest przez nią jedynie rejestrowana.
Bo przecież w naszej świadomości, a dalej pamięci, może zagościć tylko to, czego doświadczyliśmy. Każdy samodzielnie będzie musiał tego dokonać na własny użytek.

Zapisywanie z pozoru najzwyklejszych rzeczy przypomina trochę degustację wina, wybornych serów – umyślnie odwołuję się tutaj do kultury francuskiej – tak ukochanej przez poetkę, z którą łączy mnie umiłowanie Francji – w tym kultury kulinarnej. Julia Hartwig jest prawdziwą apologetką chwili. Umie zachwycić się i docenić to, co akurat dane jest jej doświadczać.

Temu smakowaniu codzienności zawsze towarzyszy wdzięczność choćby za naturalność tego, co jest nieodłączne w życiu: rytm nocy i dnia, zmiany pór roku, kwitnienie i zamieranie, naprzemienność w radości i cierpieniu, samotności i miłości.
[ze wstępu]

„Rozmowa z Julią Hartwig to obcowanie z mądrością, dobrocią i wrażliwością niezwykłej kobiety, której dane było zamieszkać w słowie”.
Artur Cieślar

„Świat nie potrzebuje poetów – planety, oceany, góry, lasy i niebo są takie, jakie są, i obywają się bez nich. To my, ludzie, ich potrzebujemy. Bo oni nas przebudzają słowem.” – czytamy we wstępie.

Rozmowy z poetami, twórcami, to szczególny rodzaj przebudzania słowem. Czasami ze zdziwieniem odkrywamy, jak bardzo różni się twórca od swojej twórczości, czasami „zwykłą” rozmowę odbieramy jak kolejny wiersz, jak kolejny, naturalny etap owego słowem przebudzania.

Tak jest w przypadku rozmów Artura Cieślara z Julią Hartwig. Każdy fragment, każda opowieść to mała poetycka perełka, pięknym słownictwem podana, pięknie opowiedziana, obrazowo tak, że zdaje się, jakbyśmy wraz z nimi podążali do domu rodzinnego, w którym poetka wzrastała w otoczeniu piękna, literatury, poezji. Jakbyśmy wraz z Julią Hartwig wyruszyli w podróż do Francji, mekki artystów i do krainy marzeń, Ameryki. Przeżywali miłość, spotkania z Allenem Ginsbergiem, Jerzym Kosińskim. Jakbyśmy wraz z nią odkrywali wielkie malarstwo, Rzym, wiarę i rzeczy codzienne.

Sztuka miesza się tu z codziennością, wielkie wydarzenia z małymi wzruszeniami, ale największe wrażenie bez wątpienia robi wielka mądrość, doświadczenie, hart ducha, szlachetność i słowo – każde wypowiadane z odpowiednią mu wagą – słowo, którym Julia Hartwig od lat wzrusza swoich czytelników.

(aka)

Julia Hartwig – ur. w 1921 roku w Lublinie. Wybitna poetka, eseistka, tłumaczka. Stypendystka rządu francuskiego w latach 1947-50. Wraz z mężem Arturem Międzyrzeckim uczestniczyła w International Writing Program w USA w latach 1970-74. Debiutowała tomikiem wierszy Pożegnania (1956). Wykładowczyni na Uniwersytecie Ottawy i Carlton University w Kanadzie.
Ostatnimi laty związana z a5, gdzie wydała tomiki: Jasne niejasne, Wiersze wybrane, Gorzkie żale, Powroty, Zapisane. Autorka Dzienników Amerykańskich, Dziennika i Błysków, w których dzieli się swoimi refleksjami na temat człowieka, świata, podróży i sztuki.

Artur Cieślar – ur. w 1967 roku. Filolog romanista. Pisarz, reportażysta, podróżnik, fotografik. Jego dewiza brzmi: świat zapisany i sfotografowany umiera wolniej. Autor książek: Kobieta metafizyczna, Czarny kot nocą, Tajemnicza Wyspa Wielkanocna, Wschód i Zachód, Spotkania, Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko – rozmowa z Małgorzatą Braunek, Kobieta metamuzyczna.
www.arturcieslar.com

978-83-7785-450-1Życie to podróż, to ocean. Z Julią Hartwig rozmawia Artur Cieślar
Autor: Artur Cieślar
Rok wydania: 2014
Stron: 114
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Format: 135×205
Data wprowadzenia tytułu do sprzedaży: 25 sierpnia 2014
Wydawnictwo: ZYSK i S-ka

Wybierz swój profil, aby skomentować: