„Poważnie zabawne, nieskończenie cytowalne”. Terry Pratchett recenzja

with Brak komentarzy

To będzie recenzja obiektywna, mimo że niżej podpisany jest absolutnym fanem Pratchetta. Bo, poza tym, że jest to pozycja genialna, ma też swoje minusy. Dokładnie – dwa. W sumie… chyba niewiele, jak na zbiór najzabawniejszych i wartych zapamiętania myśli najczęściej cytowanego pisarza naszych czasów .

Terry Pratchett najbardziej znany jest z bestsellerowego cyklu książek o świecie Dysku (czterdzieści jeden pozycji!), a kto zna choć jedną z tych wspaniałych opowieści ten wie, że Pratchett znany jest również ze specyficznego, oryginalnego poczucia humoru i mądrości życiowej.

Jeśli nie każde, to już co trzecie zdanie w dowolnej pozycji tego mistrza słowa skrzy się i perli dowcipem, i to dowcipem na wysokim poziomie! Błyskotliwym, z przesłaniem, pełnym wiecznie aktualnej prawdy na temat życia, świata, związków międzyludzki, kotów, śmierci czy nawet… chrapania.

Przykład? Nie mogę sobie odmówić podania choć kilku z moich ulubionych cytatów:

Miałbym więcej entuzjazmu dla nieszablonowego myślenia, gdyby istniały dowody na jakiekolwiek myślenie, nawet szablonowe. 

Małżeństwo jest zawsze związkiem dwojga ludzi, gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie.

Kłamstwo może obiec świat dookoła, zanim prawda zdąży wciągnąć buty.

Wewnątrz każdego starego człowieka tkwi młody człowiek i dziwi się, co się stało.

Co za sytuacja! Kto postawiłby znanego przestępcę na czele ważnej dziedziny działalności państwa? Oprócz, powiedzmy, przeciętnego wyborcy.

Zbiór „Poważnie zabawne, nieskończenie cytowalne” czyta się (albo i okiem rzuca, bo to przecież nie powieść, którą wypadałoby przeczytać od początku do końca) po prostu świetnie! Lekko, łatwo i przyjemnie, czasami z zadumą, kiwając głową „tak, tak!”, na pewno zaś z uśmiechem na twarzy, a nieraz i rechotem szczerym! Co najważniejsze jednak, niewielka, poręcznie wydana pozycja to kieszonkowy skarbczyk, który warto mieć pod ręką i sięgać po niego, by znaleźć coś dla siebie. W zależności od czasu, miejsca, akcji i nastroju. Bez względu na to czy jesteś fanem Pratchetta czy nie.

A teraz minusy.

Jako miłośnik kotów ubolewam, że w zbiorku brakuje jednego z moich ulubionych, bodaj najwspanialszego, „kociego” cytatu:

„– Chciałem powiedzieć (…) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.

Śmierć zastanowił się przez chwilę.

KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.”

(Terry Pratchett – Czarodzicielstwo, tłum. Piotr Cholewa)

Jako miłośnik Pratchetta ubolewam, że skarbnica cytatów Poważnie zabawne, nieskończenie cytowalne nie ma objętości książki telefonicznej Nowego Jorkui

Z trzeciej strony, jak mawiał sam Pratchett, „Najgorsze, co możesz zrobić, to nic„. A w tym przypadku zrobiono dla Czytelnika wiele.

Andrzej Kwaśniewski

Zobacz również: o książce w naszym serwisie

Terry Pratchett Poważnie zabawne, nieskończenie cytowalne
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Wybierz swój profil, aby skomentować: