„Pan Idealny” Anny Dolatowskiej – recenzja

Przyznajcie się, któż z nas nie szuka w życiu szczęścia i idealnego związku? Tym bardziej w dzisiejszych czasach, w natłoku cywilizacyjnym, korporacyjnym, wirtualnym w końcu. Bo dziś w wirtualu, w mediach społecznościowych, mamy więcej „przyjaciół” niż w realu. Ba, niektórzy okazują nam wręcz swoją miłość. A w życiu?

A w życiu gonimy za karierą, sławą, pieniędzmi, zarzynamy się w korporacyjnym Mordorze, nie mają czasu – a może i możliwości? – na prawdziwe przyjaźnie, prawdziwe miłości, prawdziwe związki.

Przykładem takiego współczesnego singla jest Olaf Larsson, bohater książki „Pan Idealny” Anny Dolatowskiej. Dobrze sytuowany, zajmujący wysokie, kierownicze stanowisko w międzynarodowej korporacji singiel, w którego życiu brakuje miejsca na poważny związek. Bo przecież liczy się tylko praca! Ale jak to w życiu bywa, nagle trafia go grom, następuje przełom, a życie wywraca się do góry nogami – kiedy spotyka na swojej drodze Izabelę. Co też ciekawe – i chyba symptomatyczne dla naszych czasów – Izabela nie dość, że jest jego podwładną, to także… młodą mężatką.

Mamy tu zatem płomienny, biurowy romans (choć tak naprawdę… nie, nie mogę przecież zdradzać szczegółów), interesującą fabułę i wątki, które pozwalają na pełne zaangażowanie Czytelnika. Z jednej strony bardzo realistyczny opis życia (bo to już coś więcej, niż zwykła prac) w korporacji, wyścigu szczurów, w którym wszystkie chwyty dozwolone, łącznie z przysłowiowym wbijaniem noża w plecy. A pisane to językiem prostym, takim jakim się posługujemy na co dzień, a nie pseudo literacko wydumanym. Choć niektórych może razić nagromadzenie specjalistycznych, technicznych słów i zwrotów. Z drugiej zaś strony mamy delikatne, kobiece, poetyckie frazy, opisy miejsc, emocji, charakterów.

Historia, którą poznajemy w Panu Idealnym na pewno nas wciągnie, zaintryguje, nieraz zaskoczy. Ba, niektórych może nawet momentami zbulwersować. A już zakończenie… przewrotne jest niczym rodem z rasowego thrillera.

Moim zdaniem, to bardzo udany debiut literacki i trzymać należy kciuki, by już wkrótce pojawiły się na półkach księgarskich kolejne książki Anny Dolatowskiej. Bo chyba na tym nie poprzestanie?? I jeszcze na koniec: nie sugerujcie się, proszę, opisem. To nie jest tanie romansidło, to nie jest wyłącznie wzruszająca opowieść dla kobiet. Panom też się spodoba, jestem pewna!

Ula Nawrat

Pan Idealny Anna Dolatowska

Wydawnictwo OFICYNKA

Patronat medialny: Książka jest Kobietą, ModaiJa

Zobacz również: „Pan Idealny” Anny Dolatowskiej – premiera

Pan Idealny