Maria Szabłowska przepytuje Andrzeja Korzyńskiego

with Brak komentarzy
Maria Szabłowska przepytuje jednego z najbardziej tajemniczych polskich kompozytorów, Andrzeja Korzyńskiego. 
Człowiek, który skomponował muzykę do filmów, m.in. Wajdy, czy serii o Panu Kleksie, napisał wiele piosenek, które znają wszyscy Polacy, m.in. dla Maryli Rodowicz, Urszuli czy Piotra Szczepanika, wymyślił Franka Kimono, a nawet zdarzyło mu się popełnić tekst „Mydełka Fa”, co o mało włos doprowadziło do procesu z producentem mydła FA… po raz pierwszy zdradza kulisy swojej kariery, opowiada o barwnych czasach showbiznesu w PRL i tłumaczy, dlaczego akurat jemu udało się stworzyć tak wiele niezapomnianych przebojów.
Premiera książki „Znam wszystkie wasze numery” już 21 marca. 
W tym też dniu o godz. 18:00 odbędzie się spotkanie z twórcami w Nowym Świecie Muzyki, ul. Nowy Świat 63 w Warszawie, wstęp wolny.
Zapraszamy na lampkę wina oraz niespodziankę muzyczną.

 

 

PROSZĘ, ŻEBY SIĘ PAŃSTWO, CZYTAJĄC TEN WYWIAD, NIE DENERWOWALI, ŻE TAK MI SIĘ W ŻYCIU UDAŁO.

Andrzej Korzyński

 

Nie ma drugiego kompozytora, który odniósłby tyle sukcesów i pozostał taką tajemnicą. W rozmowie z Marią Szabłowską autor Żółtych kalendarzy w końcu odsłania karty.

Andrzej Korzyński pomagał przeprowadzić w Polsce rockandrollową rewolucję. Stworzył muzykę do filmów Wajdy (m.in. Człowieka z marmuru) i Żuławskiego (m.in. Na srebrnym globie), a także do kultowych obrazów: Wielki Szu, Akademia Pana Kleksa i wielu innych. Był pionierem elektronicznego popu, w latach 90. otarł się nawet o muzykę chodnikową jako autor tekstu Mydełka Fa. A potem zniknął. Korzyński wymyślił także Franka Kimono, w którego wcielił się Piotr Fronczewski, i napisał jego największy przebój: King Bruce Lee karate mistrz.

 

Andrzej ma bardzo wrażliwą duszę i pewnie dlatego skomponował tak wiele pięknych ballad, jak na przykład te, które ja śpiewam: Do łezki łezka czy Łza na rzęsie. Poza tym ma wyjątkowe poczucie humoru, co słychać nie tylko w tekstach, jakie pisał dla Franka Kimono, ale też w piosenkach napisanych dla mnie: Kasa – sex czy Dziewczyna gangstera.

Maryla Rodowicz, piosenkarka

O Ludwigu van Beethovenie istnieje anegdota, która mówi, że wielki kompozytor był tak głuchy, iż wydawało mu się, że jest malarzem. Andrzej Korzyński słyszy dźwięki, które jeszcze się nie narodziły… Nie wiem, może powinien pójść do laryngologa?

Piotr Fronczewski, aktor

Po latach fani, którzy już dorośli, uświadomili mi, jaki wpływ na nich miały filmy o Panu Kleksie i piosenka Andrzeja Korzyńskiego o Meluzynie. Włączyłam ją w końcu do repertuaru i gram do dziś. A muzykę dzielę na dobrą – tę, która zostaje w sercu, i złą – taką, która jednym uchem wchodzi, a drugim odpływa. Muzyka Andrzeja zawsze zostaje w sercu.

Małgorzata Ostrowska, piosenkarka

Magiczna książka. Z okruchów życia i twórczości Andrzej Korzyński buduje spójną konstrukcję postawy twórczej przenikniętej spełnieniem, autoironią i refleksją. Uwypuklenie sukcesów to zasługa znakomitej znawczyni muzyki Marii Szabłowskiej. Do lektury można wracać po wielekroć, tak jak do pięknych kompozycji Andrzeja.

Krzysztof Gradowski, reżyser