Kwantechizm

Kwantechizm, czyli klatka na ludzi Andrzeja Dragana – recenzja

„Kwantechizm, czyli klatka na ludzi”. Wiem, że nic nie wiem pomyślałem patrząc na tytuł. Państwo wiecie, co to kwantechizm i czemu niby klatka dla ludzi? Jeśli nie, nie bójcie się sięgnąć po książkę Andrzeja Dragana, który udowania, że nie ma głupich pytań – są tylko dziwne odpowiedzi.

Czy jesteśmy w wielu miejscach naraz? Co starzeje się szybciej, głowa czy stopy? Czy przyszłość jest przewidywalna? Odpowiedzi na te, z pozoru dziwne pytanie znajdziecie w środku, na dodatek z punktu widzenia… fizyki kwantowej. Tak, ja też się początkowo przeraziłem, tym bardziej, że przez całe szkolne życie miałem nie lada problemy z przedmiotami ścisłymi. 

Na szczęście, chyba nie tylko dla mnie, debiut Andrzeja Dragana, dra hab., związanego z Wydziałem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu w Singapurze, nie jest uniwersytecką cegłą, lecz książką popularnonaukową, zdecydowanie przeznaczoną dla każdego. Pozycją, która momentami wręcz przypomina beletrystyczną gawędę, pisaną soczystym, literackim językiem.

„Współczesna fizyka jest często bardzo dziwna, bo nasza rzeczywistość jest po prostu inna, niż jeszcze niedawno wszyscy myśleli. To jest główna trudność” twierdzi autor „Kwantechizmu”. I próbuje nam taką, momentami dziwną, momentami niezwykle zabawną, bo przetykaną zabawnymi anegdotami z życia autora rzeczywistość przyliżyć. Tym samym, rzecz jasna, pozwalając zrozumień, o co w tej całej fizyce kwantowej tak naprawdę chodzi.

Wystarczy rzut oka na spis treści, by przekonać się, że nie mamy do czynienia z typowym, naukowym wykładem na temat mechaniki kwantowej: Dlaczego kury ruszają głowami? Czy diabeł gra w kości? Klatka na ludzi. I nie, nie są to jedynie chwytliwe tytuły, które niczym w tabloidach mają jedynie przykuć uwagę czytelnika, nic w zamian nie oferując. Diabelska gra w kości to odniesienie do jednej z wypowiedzi Alberta Einsteina na temat mechaniki kwantowej. Ten wielki uczony do śmierci nie wierzył w prawdziwość tej teorii. Andrzej Dragan przekonuje nas z kolei, że istota, esencja teorii kwantowej jest na tyle prosta, że można ją wyjaśnić nawet osobie bez żadnego matematycznego przygotowania. Wystarczy się otworzyć, i zapomnieć o takich zwrotach, jak „to nieprawdopodobne, a zatem to nie istnieje”.

„Większość pojęć, które uważamy za oczywiste, powszechne i normalne w naszym codziennym świecie, nie ma sensu na poziomie kwantowym albo w skalach kosmologicznych. Pierwsze z brzegu zdanie, dajmy na to… ,,krzesło stoi metr ode mnie’’, nie miałoby sensu na poziomie kwantowym. Krzesło to w większości nic, tam jest pustka, materia stanowi jakiś nikły ułamek krzesła. Zresztą kwantowa pustka, to też niezwykle skomplikowana i fascynująca struktura. Krzesło tak naprawdę nigdzie nie stoi, cały czas podlega złożonej dynamice. To nie jest statyczny obiekt.” – mówi Andrzej Dragan w jednym z wywiadów.

Przekonasz się także, że nie jesteś pępkiem świata: „Z punktu widzenia Ziemi (…) gatunek ludzki jest najwyżej niesfornym epizodem. Podczas jego trwania niemal cała aktywność intelektualna naszej populacji orbitowała wokół kwestii przydatności do spożycia okolicznej fauny i flory. Warto jednak pamiętać, że wszystko, co człowiek kiedykolwiek zbudował, z piramidami, wieżą Eiffla oraz Jezusem ze Świebodzina włącznie, zmieściłoby się wewnątrz kostki sześciennej pięć na pięć na pięć kilometrów”. Brzmi obrazoburczo? Tak, przygotuj się na łamanie reguł i schematów, na bezpardonową walkę autora ze skostniałymi teoriami, z naszymi o świecie i o nas samych wyobrażeniami.

A co do głupich pytań i dziwnych odpowiedzi. Nie, nie zamierzam rozszyfrować tytułu. Ale jeżeli macie Państwo skojarzenia z katechizmemrzeczywistością, której jesteśmy zaledwie cząstką, to jesteście na dobrej drodze.

Książka z założenia napisana dla ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Nie twierdzę, że po jej lekturze mogę już prowadzić akademickie dysputy na temat teorii względności, ale przynajmniej Nie musisz interesować się fizyką, ale jeżeli nie chcesz żyć w luksusie ignorancji, chcesz wiedzieć, jak kręci się ten świat, a my wraz z nim, koniecznie sięgnij po „Kwantechizm…”. Solidna dawka wiedzy i dobra, literacka zabawa gwarantowane.

aka

Zobacz również:

wywiad z Andrzejem Draganem w naszym serwisie.

wszystko o książce Kwantechizm, czyli klatka na ludzi“ na Książka jest Kobietą

KONKURS, w który do wygrania są książki „Kwantechizm, czyli klatka na ludzi”