Jak oszczędzać (prawie) bezboleśnie? - ModaiJa

Jak oszczędzać (prawie) bezboleśnie?

Strona główna » Blog » Jak oszczędzać (prawie) bezboleśnie?

Jak oszczędzać (prawie) bezboleśnie?

Oszczędzanie, podobnie jak dieta, wywołuje najczęściej negatywne skojarzenia. Oznacza, że trzeba z czegoś zrezygnować i zacząć odmawiać sobie wielu przyjemności. Na szczęście istnieje kilka sposobów na to, aby zaoszczędzić trochę groszy bez zbędnych wyrzeczeń.

W czasach kryzysu gospodarczego i niepewnej sytuacji zawodowej, warto zadbać o zabezpieczenie dla swojej przyszłości w postaci dodatkowych środków finansowych na, tak zwaną, „czarną godzinę”. Zanim przystąpisz do odkładania pieniędzy, zapoznaj się z propozycjami banków, które oferują konta oszczędnościowe i wybierz to z najlepszym oprocentowaniem. Zwróć uwagę, czy istnieje możliwość sięgania po dodatkowe środki na koncie w każdej chwili, czy dopiero po jakimś czasie. Upewnij się, jakie są twoje zobowiązania wobec banku – czy musisz regularnie zasilać konto, czy kwota musi być stała, czy istnieją jakieś dodatkowe opłaty za prowadzenie rachunku. A może chciałabyś swoje pieniądze zainwestować i pomnażać? W tym celu zapytaj o konto inwestycyjne i koniecznie dowiedz się, jakie niesie ryzyko i co twój bank może tobie zagwarantować. Musisz bowiem zdawać sobie sprawę, że powiązanie konta z giełdą czy inną inwestycją niesie za sobą możliwość utraty części środków. Obecnie banki oferują wiele różnych usług na bardzo korzystnych warunkach dla klientów, pragnących oszczędzać. Dlatego lepiej zrezygnuj z odkładania pieniędzy do przysłowiowej skarpetki – w końcu możesz je pomnażać.

Drugim krokiem na drodze do oszczędzania jest założenie księgowości, a dokładniej mówiąc, analiza twoich comiesięcznych wydatków. Zsumuj wszystkie opłaty, które ponosisz regularnie co miesiąc: mieszkanie, Internet, telewizja, rachunek telefoniczny, jedzenie, chemia. Jeśli masz dzieci, zwierzęta, samochód, również wlicz je w koszty, biorąc pod uwagę wydatki dodatkowe, jak ubezpieczenie auta i jego przegląd, zakup książek na nowy rok szkolny itd. Kwotę, jaką otrzymasz, odejmij od twoich comiesięcznych przychodów. To, co zostało, to pieniądze, które przeznaczasz na przyjemności, dodatkowe wydatki albo oszczędności.

Zastanów się teraz nad tym, w jaki sposób zarządzasz sumą, którą możesz przeznaczyć na cokolwiek. Czy są to najczęściej imprezy w klubie ze znajomymi, wizyty u kosmetyczki, zakupy, obiady w restauracjach? Zrób sobie porządny rachunek sumienia i pomyśl nad tym, z czego mogłabyś zrezygnować już teraz, a które wydatki możesz ograniczyć. Na przykład, postaraj się nie wychodzić na zakupy w sezonie, ale korzystać z zimowych i letnich przecen. Nowy strój kąpielowy lepiej kupić w lipcu, niż w maju, a buty zimowe – w grudniu, zamiast już w październiku. Ceny są znacznie niższe, ponieważ w połowie sezonu sklepy pozbywają się towaru, żeby wprowadzić kolekcję na nową porę roku. Być może warto już w okresie letnich przecen pomyśleć o zakupach świątecznych albo prezentach na zbliżające się urodziny najbliższych?

Kolejne promocje sklepy zaczną wprowadzać dopiero od 27 grudnia, czyli dzień po świętach Bożego Narodzenia! Jeżeli nie jesteś w stanie odmówić sobie masażu lub zabiegu u kosmetyczki raz na jakiś czas, odwiedzaj regularnie strony internetowe, oferujące korzystne ceny, jak Groupon, Citeam, Mydeal itd. Okres realizacji zakupionych voucherów obejmuje zazwyczaj kilka miesięcy, więc nie musisz od razu ich wykorzystywać. Podobne oferty dotyczą nowych restauracji w mieście, zakupów przez Internet, a nawet podróży. Uważaj jednak na dodatkowe koszty, szczególnie jeśli chodzi o wycieczki kupowane za pośrednictwem tych stron. Bardzo często do proponowanej ceny musisz dodać koszty ubezpieczenia, wyżywienia, niekiedy nawet samego dojazdu.

Po dokładnej analizie comiesięcznych wydatków i regularnych przyjemności, z których nie jesteś w stanie zrezygnować, wybierz kwotę, jaką będziesz w stanie przeznaczać na oszczędzanie. Może to być 100, 200, 500 zł miesięcznie. Najważniejsze, żebyś nie czuła, że ilość pieniędzy, odkładanych na konto, obciąża ciebie w znaczący sposób. Przynajmniej na początku. Musisz bowiem zmienić swoje pojęcie o oszczędzaniu jak o czymś złym i nabrać do niego pozytywny stosunek. Być może z czasem, kiedy zobaczysz, jak twoje pieniądze rosną, sama uznasz, że warto pochodzić jeszcze jeden sezon w zeszłorocznych butach, a pieniądze przelać na konto?

Oszczędzanie jest sztuką. Wymaga dużo samodyscypliny, kontroli własnych wydatków, silnej woli, ale także zdolności organizacyjnych. Pamiętaj, że w dobie Internetu nie musisz przepłacać. Wystarczy, że poświęcisz czas na dokładne sprawdzenie wszystkich ofert i wybierzesz tę, która jest dla ciebie najbardziej korzystna. Doskonałe warunki, jakie proponują banki, prześcigające się w poszukiwaniu nowych klientów, umożliwiają natomiast nie tylko odkładanie pieniędzy, ale też ich pomnażanie – bez żadnego wysiłku! Znajdź zatem swój własny sposób na oszczędzanie, a będzie ono trochę mniej boleć…

Natalia Klimek

2018-03-14T09:26:07+00:00 4 sierpnia 2012|Biznes, Świat Kobiet|