w piórze

Historia zaklęta w piórze

Co byśmy zrobili, gdybyśmy nie mogli się podpisać? Jak zaznaczylibyśmy swoją obecność w historii? Czy moglibyśmy się wyróżnić na tle innych, by nie być jedynie częścią zbiorowości? Łacinnik Horacy napisał niegdyś „Non omnis moriar”. To właśnie o nas. O każdym, kto próbuje przemycić cząstkę siebie w granicach nieskończoności!

Symbol uchwycenia myśli

Ludzkość od wieków próbuje zrozumieć, jak zatrzymać to, nad czym tak naprawdę nie panujemy – przemijanie. Filozofowie szukali odpowiedzi w sobie, matematycy w liczbach, a wierni w religii. Literaci zaś próbowali znaleźć klucz, który otwiera drzwi do wszystkich portali nieskończoności. Początkowo posiłkowali się kamieniem. Trud przekazywania myśli za pomocą prymitywnych narzędzi okazał się niewystarczający. Oczy spojrzały na ptaki, które sięgają tam, gdzie człowiek nie mógł nawet pomarzyć, by się znaleźć.

Pióra stały się idealnym połączeniem. To wyjątkowy symbol jednostki zaklętej w czasie. Metafora wieczności zespolona nierozerwalnie z „niemożliwym”. Ptasie pióra przez wieki towarzyszyły najinteligentniejszym, skrybom i duchownym, którzy próbowali zatrzymać myśl na papierze. Poszukać odpowiedzi na najważniejsze pytania, a zarazem sprawić, by „nie wszystek umarli”. Wystarczy wspomnieć „Imię róży” i słynną bibliotekę, w której braciszkowie mozolnie w trudzie przepisywali zwoje z zamierzchłych czasów. Choć historia kończy się tragicznie, to o ich ciężkiej pracy pamiętamy.

Na pomoc natchnieniu

Pewnego rodzaju chwilą wytchnienia okazał się gutenbergowski druk, jednak sztuka pisania nie zanikła. Nie chodzi tutaj jednak o cennik, tylko o to, co w odręcznym zapisywaniu najważniejsze – indywidualność. Najważniejsi literaci wybierali pióra zamiast maszyn. Odręczne pisanie wymaga bowiem od nas o wiele więcej zaangażowania, nie tylko fizycznego (ruch ręki), ale przede wszystkim duchowego i emocjonalnego.

Wystarczy przez chwilę potrzymać w dłoni wieczne pióro, by poczuć przepływ energii, która kieruje palce ku niezapisanym stronicom. Kształt stalówki wskazuje kierunek podążania myśli. Czy składając podpis na dokumentach, chcemy, by czytający od razu o nas zapomnieli? Pragniemy, by sygnatura nas wyróżniła. Każdy chciałby być wyjątkowy – nie da się temu zaprzeczyć, jednak tylko nieliczni będą mogli wyrazić piórem więcej niż osoby, które wybiorę inną formę porozumienia.

Sam wygląd instrumentu piśmienniczego powinien nas wyróżnić. Kto pamięta „American psycho”, ten wie, jak ważne są detale. Nie tylko dla maklerów, ale dla wszystkich, którzy marzą o zespoleniu się z wiecznością w najkrótszej chwili z możliwych – tej, która właśnie trwa. Wiedzą o tym również projektanci, którzy stworzyli pióra Montblanc w Noble Place.

Podziel się wiadomością:

Polecamy również