ex 1. EL KMB Op.163

Exlibrisy Agnieszki Lipskiej: gdy słowo spotyka się z obrazem

Utwory literackie od zawsze stanowiły inspirację dla malarzy. Opisane w książkach historie pobudzały wyobraźnię, wywoływały wzruszenia, nakłaniały do utrwalenia własnych impresji. Oprócz klasycznych obrazów inspirowanych dziełami epickimi czy poetyckimi bądź ilustracjami wykonywanymi na kartach kolejnych wydań, wielbiciele szeroko pojętej sztuki zawsze zwracali także uwagę na exlibrisy. Te miniaturowe dzieła, których historia sięga czasów starożytności i których rozkwit miał miejsce w średniowieczu, dziś odzyskują dawną popularność.

Stali bywalcy bibliotek, właściciele pokaźnych księgozbiorów czy po prostu wielbiciele słowa pisanego stanowią zwykle grono osób, dla których liczy się nie tylko treść, ale i forma. Tę ostatnią można zaakcentować poprzez odpowiednią okładkę, ilustrację, czy układ graficzny książki. Jednak instytucje czy osoby, którym zależy na zaakcentowaniu własności, niezwykłości swojego księgozbioru, wielką wagę przywiązują również do exlibrisu. Ten niewielkich rozmiarów obrazek w formie naklejki umiejscowiony zwykle bywa na wewnętrznej stronie okładki. Exlibris, wykonany zazwyczaj przy użyciu technik:  drzeworyt, linoryt, miedzioryt, sucha igła, akwaforta itp. a ostatnio nawet technik komputerowych, zawiera imię i nazwisko właściciela, bądź też jego inicjały, pseudonim, godło lub nazwę instytucji. Pierwszy znany „klasyczny”  exlibris jaki zachował się do naszych czasów powstał w technice drzeworytu w 1450 roku. W gatunku tym lubowali się zwłaszcza niemieccy drukarze.

Okazuje się jednak, że Polska niewiele ustępuje Niemcom pod tym względem: pierwsze zachowane exlibrisy maja datę 1516 i 1517, a należały do biskupa Macieja Drzewickiego z Drzewicy w Ziemi Radomskiej.

Przez wiele lat exlibrisy były kojarzone ze sztuką użytkową, zarezerwowaną dla hermetycznego, elitarnego grona odbiorców. W latach międzywojennych exlibrisami posługiwali się bowiem zamożni posiadacze pokaźnych najczęściej kolekcji, którzy chcieli zaakcentować wyjątkowość własnego księgozbioru. Podobnie było w latach powojennych. Dziś zasięg występowania exlibrisów znacznie się zwiększył i nie jest przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla bibliotek czy zamożnych kolekcjonerów. Zgodnie z definicją współczesnej sztuki użytkowej exlibrisem może dziś posługiwać się każdy, kto tylko chce! Wielbiciele literatury mogą zamówić swój własny niepowtarzalny exlibris, bez względu na to, jak pokaźna jest ich kolekcja książek. Co ważne, zamówienie oryginalnego exlibrisu nie jest ani trudne ani zbyt kosztowne. To niewielkich  rozmiarów dzieło sztuki podkreśli wartość każdej domowej kolekcji lub księgozbioru.  Własny exlibris nie tylko doda splendoru, a także… w dyskretny, a zarazem  znaczący sposób przypomni każdemu, kto ociąga się z zamiarem oddania pożyczonej od nas kiedyś książki o konieczności zwrotu elementu naszej kolekcji.

Tworzenie exlibrisu, mimo, że są to dzieła niewielkich rozmiarów, nie jest jednak dziełem przypadku i nie jest procesem krótkotrwałym. W rzeczywistości na każdym etapie powstawania exlibrisu twórca konsultuje swoje pomysły ze zleceniodawcą, który na początku powinien określić motyw przewodni exlibrisu, swoje upodobania literackie czy artystyczne w ogóle, pożądaną kolorystykę i wiele innych. Exlibris rzadko jest więc tworem wyłącznie jednego człowieka,  przeważnie to kompromis między wizją artystyczną zamawiającego a artystą, romans słowa i obrazu, mariaż literatury i malarstwa bądź grafiki.

Nic dziwnego zatem, że stosunkowo niewielu artystów podejmuje się wykonania exlibrisów. Jedną z najciekawszych postaci świata artystycznego wyspecjalizowaną w tej dziedzinie jest Agnieszka Lipska. Ta artystka urodzona w Turku w 1975 roku jest absolwentką PWSZ w Koninie i UAM na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym w Kaliszu. Jak sama o sobie mówi: „Myśl o malowaniu prześladowała mnie odkąd pamiętam, ale dopiero  na studiach reaktywowałam swą pasję.”

Agnieszka Lipska realizuje się jako malarka, graficzka i poetka. Dla osoby władającej zarówno słowem jak i obrazem, exlibris zdaje się być idealną formą sztuki.

Agnieszka Lipska początkowo jednak pochłonięta była poszukiwaniem własnej drogi artystycznej. Namówiona przez swojego profesora wysłała exlibrisy własnego autorstwa na konkurs do Finlandii. Po upływie pół roku, ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu dowiedziała się, że dzieła zostały wyróżnione. Od tego momentu tworzenie exlibrisów stało się dla artystki główną formą wyrazu, a jednocześnie źródłem nieustannych poszukiwań .

Agnieszka Lipska jest jednak artystką, która potrafi sprecyzować płaszczyznę artystyczną, w której czuje się najlepiej:

„Moje malarstwo to malarstwo figuratywne, przedstawiające, zawierające w sobie realizm, jednak  niedążące  do definiowania samego  w  sobie  tego, co mnie  otacza, lecz do tego, co  jest we mnie. To również malarstwo abstrakcyjne, dzięki któremu  pozwalam sobie na coraz śmielsze kompozycje. Bo w tej dziedzinie sztuki tak naprawdę nie ma ograniczeń, wystarczy puścić wodze wyobraźni i malować”….- mówi sama o sobie.

Exlibris, ulubiona forma wyrazu Agnieszki Lipskiej wymaga od artystki również tego, by nie zamykać się w świecie własnych impresji, lecz być wciąż otwartym na wizję artystyczną osób zamawiających, by wciąż konsultować ją i udoskonalać. Indywidualne podejście do klienta, łatwość w precyzowaniu wizji osób zamawiających te małe dzieła sztuki, czy indywidualny, niepowtarzalny efekt końcowy sprawiają, że exlibrisy wykonane przez Agnieszkę Lipską cieszą się coraz większym uznaniem instytucji czy właścicieli prywatnych księgozbiorów na całym świecie, czyniąc tę artystkę coraz bardziej popularną.

W ofercie galerii BE-ART exclusive ( www.be-art.pl ) znajdują się zarówno obrazy Agnieszki Lipskiej (patrz galeria artystki ), jak i oferta dla kolekcjonerów exlibristyki. Istnieje również możliwość zakupu wyjątkowych egzemplarzy oraz usługa dodatkowa polegającą na wykonaniu exlibrisu na specjalne zamówienie. By zapoznać się z oferowanymi do sprzedaży wyjątkowymi egzemplarzami kolekcjonerskimi – zapraszamy do zakładki Exlibris (www.be-art.pl/exclusive/exlibris).

Źródło: I.D. MEDIA