997414377_ich_czworo

Dziś premiera „Ich czworo” Jerzego Stuhra z Sonią Bohosiewicz i Tomaszem Kotem

Dziś w warszawskim Teatrze Polonia odbędzie się premiera spektaklu „Ich  czworo” w reżyserii Jerzego Stuhra. Opowieść o trójkącie małżeńskim i uwikłanym w niego dziecku to jedna z najbardziej popularnych sztuk Gabrieli Zapolskiej. W rolach głównych występują Jerzy Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Izabela Kuna i Tomasz Kot. 

Akcja tragikomedii „Ich czworo” rozgrywa się w trakcie świąt Bożego Narodzenia. Oddalające się od siebie małżeństwo próbuje ułożyć sobie życie, uciekając w pracę lub nawiązując romans.

– Może to jest utwór, który wielu widzom uzmysłowi, że z wyborami życiowymi się nie igra, że ktoś za to płaci jakąś cenę. Pani Zapolska napisała „Ich czworo”, dlaczego nie „Ich troje”? Gdzie jest to czwarte? I jaką cenę płaci to czwarte. Jesteśmy w epoce rozpadu czy też transformacji rodziny. Coraz mniejszy wpływ na nasze decyzje rodzinne ma też Kościół. Chciałem opowiedzieć o tym, żeby czasami nie za szybko dążyć do naszych indywidualnych zadowoleń – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Jerzy Stuhr.

Izabela Kuna, która wciela się w spektaklu w drugoplanową rolę szwaczki, również uważa, że „Ich czworo” opowiada przede wszystkim o rozpadzie rodziny.

– Postać, którą gram, jest szwaczką, przyjaciółką domu. Ma swój plan na życie, który do tej pory pewnie jej nie wypalił. Teraz w ramach tej nowej rodziny próbuje jeszcze raz go przeprowadzić – mówi aktorka.

Według Tomasza Kota, grającego Kochanka, sztuka Zapolskiej nie straciła na aktualności przez ostatnie sto lat.

– Najbardziej niezwykła w „Ich czworo” jest aktualność tych problemów. A postać, którą gram, to jest taki lekkoduch. Prawdopodobnie najbardziej go kręci chęć posiadania, zdobywania kolejnych kobiecych serc. Żona głównego bohatera zwariowała dla niego, on niekoniecznie, ponieważ daje wyraźne sygnały, że to wszystko jest tylko na chwilę, tak na potrzeby sytuacji. Oczywiście kosztem jego działań jest krzywda innych ludzi, choć nie przypuszczam, żeby to była z jego strony kalkulacja, to jest po prostu efekt jego głupot – ocenia Tomasz Kot.

Sonia Bohosiewicz, teatralna żona Jerzego Stuhra, bardzo chwali współpracę z wybitnym aktorem i reżyserem.

– Z panem profesorem pracuje się cudownie. O czym więcej marzyć? Pan profesor jest bardzo inteligentnym człowiekiem, ale nie przytłacza nas, tylko wygłupia się z nami przez cały czas. Pan profesor tak naprawdę ma 9 lat – śmieje się aktorka.

„Ich czworo” to jedna z najpopularniejszych sztuk Gabrieli Zapolskiej. Od czasu premiery w 1907 roku powstało blisko 100 inscenizacji.