Dress code w pracy – moda czy przymus?

Strona główna » Blog » Dress code w pracy – moda czy przymus?

Dress code w pracy – moda czy przymus?

Zasady ubioru służbowego to żadne novum. Choć obco brzmiące określenie dress code przywędrowało do nas z zachodu, to tak naprawdę, obowiązywało od zawsze. Być może kiedyś było nawet traktowane bardziej restrykcyjnie, niż dziś. Różnicą są tylko ramy, które kiedyś nie były narzucane tak sztywno, przez co nie do końca było wiadomo, co jeszcze jest ubiorem formalnym, a co już nie.

Idziemy o zakład, że nie widziałeś nigdy pracownika w banku w krótkich spodenkach w kwiaty, a podczas służbowego spotkania nie ściskałeś ręki prezesa korporacji ubranego w dres. I nie jest to dziełem przypadku. Każdy pracodawca wymaga określonego stroju w pracy i wbrew pozorom, sprawa nie dotyczy wyłącznie tych stanowisk, które mają bezpośredni kontakt z klientem – choć tu zasady są egzekwowane są jeszcze mocniej.

Słusznie czy nie?

Zamykanie zasad ubioru w sztywnych ramach ma wielu przeciwników. Jednak niezaprzeczalnym jest fakt, że to forma szacunku do ludzi – szefa, współpracownika, kontrahentów i klientów. Taki zbiór zasad ogranicza na pewno nieco swobodę, ale dzięki niemu, nie dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji, zniesmaczenia i już na starcie rozwiane są wszelkie wątpliwości – co wypada, a co nie.

Co dress code oznacza w praktyce?

W zależności od miejsca pracy i stanowiska, reguły są określane mniej lub bardziej szczegółowo. Są firmy, w których zasady mówią ogólnikowo, że wymaga się schludnego stroju formalnego. Ale są takie, w których w regulaminie precyzyjnie opisana została długość i kolor paznokci, fryzura i biżuteria.

Pracownicy – podobnie jak w przypadku wszystkich innych punktów regulaminu pracy – zobowiązani są do przestrzegania owych zasad. Jeśli je łamią, pracodawcy przewidują różne sankcje – od kar porządkowych, aż po wypowiedzenie stosunku pracy.

Bank, samolot i fabryka

Zasad jest tak wiele, jak wiele różnych firm. Każda ma inne potrzeby. W sieciowych korporacjach, bardzo często wymaga się ujednoliconego stroju. Koszul z logo banku na kieszonce, uniformów w jednolitych kolorach – w takich sytuacjach to oczywiście pracodawca zapewnia służbowe ubrania. Stewardessy noszą mundurki swoich linii lotniczych i tu wyjątkowo szczegółowo opisywane są wymogi – wliczając w to fryzurę, kolczyki, buty, odcień rajstop i kolor szminki. Ale są też fabryki, w których dress code nie przewiduje garnituru, wymaga za to specjalistycznej odzieży ochronnej, która zwiększa bezpieczeństwo pracowników. No i korporacje, w których określa się styl (długość, poziom zasłonięcia ciała, kolorystykę), wybór szczegółów pozostawia się jednak pracownikom. Pracownik tymczasem, czy mu się to podoba czy nie, musi się do owych zasad dostosować.

Casual Friday

Codzienny piątek to jednodniowy wyjątek od reguły – zamysł narodził się w Kanadzie, chętnie jednak został podchwycony przez korporacje na całym świecie. Oznacza nic innego, jak przedweekendowy luz. Nie przewiduje oczywiście wciąż bermudów w kwiaty, ale zezwala na lekkie ulgi – ogólnie rzecz biorąc, w Casual Friday strój może być o jeden stopień mniej formalny, niż od poniedziałku do czwartku. Zwany również Jeans day’em, ma dać pracownikom poczucie swobody i wolności. Sprawić, że zawiązany ciasno pod szyją krawat, uwiera nieco mniej ze świadomością, że w piątek przyjdzie nam trochę odpocząć.

Bądź mistrzem dress code’u

Nie mają problemu ci, którzy przebierają się w firmowe koszule lub zakładają mundur strażaka. Więcej wątpliwości mają ci, którym mówi się o ogółach, szczegóły pozostawiając jednak owiane mgiełką tajemnicy. Co więc przystoi, a czego lepiej unikać?

  • Wyważona kolorystyka – unikaj krzykliwych, intensywnych kolorów. Zawsze na czasie pozostaje biel, czerń, odcienie szarości, granat i błękit. Łączone ze sobą w różnych kombinacjach, zawsze robią dobre wrażenie stonowanej elegancji.
  • Dopasowanie ze smakiem – nie zakładaj kraciastej spódnicy i bluzki w kwiatki. Najlepiej widziane są gładkie tkaniny, pozbawione wzorów. Ale jeśli bardzo je lubisz – stawiaj na jeden wzór w jednej stylizacji – spódnicę w delikatną kratkę zakładaj do gładkiej bluzki.
  • Długości i nagości – panom stanowczo odradzamy krótkie spodenki – to zdecydowanie nie jest strój służbowy, panie powinny mieć spódnice minimalnie do 2-3cm nad kolanem, nigdy krótszą. Zakrywaj ramiona, jak ognia unikaj gołych pach i zbyt eksponowanych dekoltów. Paniom zaleca się również zakładanie rajstop – nawet w gorące dni.
  • Buty też mają znaczenie – bez względu na to, jak duży jest upał, nigdy nie zakładaj sandałów, klapek i japonek.
  • Nie przesadź z makijażem i fryzurą – to punkt dla pań, którym odradzamy zbyt mocny makijaż, lepiej pozostawić go na wieczór. Unikaj także nadmiernie fantazyjnych fryzur – sprawdzi się gładkie upięcie, kucyk lub warkocz francuski. Gładko i z klasą – to zawsze pasuje.
  • Ostrożnie z biżuterią – tę noszą zarówno kobiety, jak i mężczyźni. I obu płciom zalecana jest wyważona ostrożność. Nie obwieszaj się jak choinka, nie wybieraj krzykliwych, kolorowych modeli. U kobiet zawsze dobrze wyglądają delikatne kolczyki – tzw. sztyfty, u panów temat zamyka elegancki zegarek.
  • Czysto i schludnie – choć to ostatni punkt, wcale nie jest najmniej istotny. Nawet najlepiej dobrana garderoba nie zrobi dobrego wrażenia, jeśli będzie brudna i poplamiona. Niech ubranie będzie czyste, wyprasowane i nie zlane nadmiernie perfumami.

źródło: https://sportroom.pl

2018-03-14T03:09:40+00:00 12 marca 2018|Styl|

Zostaw komentarz