Strona główna » Blog » Chapeau bas, czyli kapelusz z głowy

Chapeau bas, czyli kapelusz z głowy

Chapeau” oznacza po francusku kapelusz, ale słowo to pozostało w naszej „czapce” czy rosyjskiej”szapce”. Natomiast kapelusz pochodzi od łacińskiego słowa „capella”(koza).

Kiedy mówimy komuś „chapeau bas” – wyrażamy w ten sposób uznanie połączone ze szczerym podziwem. Powiedzenie pochodzi z Francji, bo też tamtejsi kawalerowie w dawnych czasach okazywali szacunek damom oraz władcom zdejmując kapelusze i zamiatając nimi podłogę w głębokim ukłonie. Kiedy zaś kapelusz miał za ozdobę rajer, czyli pierzaste czaple pióro – ukłon był naprawdę efektowny. Celowali w tym muszkieterowie Jego Królewskiej Mości w wieku XVII.

Ten obyczaj pozostał do naszych czasów w zasadach dobrego wychowania dotyczących nakrycia głowy. Czapki, kapelusze i berety z głów powinniśmy zdejmować przy powitaniu, wchodzeniu do wnętrz prywatnych i urzędowych, zasiadaniu do posiłku. Dopuszczalne jest uchylenie nakrycia lub tylko gest przypominający salutowanie przy powitaniu w wyjątkowo niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Przy czym zasada ta dotyczy tylko mężczyzn. Kobiece nakrycia głowy są wciąż traktowane, jak kapelusz, którego dama nigdy nie zdejmowała w towarzystwie. Dopiero w połowie ub.w. kobiety zaczęły wychodzić z domu z gołą głową, inwestując we fryzury. Jedynie Amerykanki dłużej nosiły miniaturowe ozdoby imitujące kapelusze. Jednak posiłek w restauracji jedzony przez panią w czapce włóczkowej lub wizyta u przyjaciółki w berecie niekoniecznie jest oznaką obycia. Gest okazywania szacunku pozostał także w powitaniach wojskowych, obowiązkowym salutowaniu wyższym rangą. Ale na przykład Niemcy i Amerykanie salutują także do odkrytego czoła.

A czapki przeróżnych fasonów tak się zadomowiły na męskich głowach, że nikogo nie dziwi artysta czy inny celebryta udzielający wywiadu w kolorowej bejsbolówce na głowie. Mało kto zdejmuje czapkę, kiedy spożywa posiłek w ogródku letnim nawet wykwintnej restauracji. Bardzo młodzi mężczyźni nacisnąwszy czapkę z daszkiem rano, zdejmują ją dopiero wieczorem, bez względu na sytuację i miejsca, gdzie przebywają. I tylko starsi panowie wciąż lekko unoszą kapelusze lub daszki czapek spotykając znajomych. Panowie usiłują traktować nakrycia głowy, jako składową wizerunku i nie chcą go lekkomyślnie burzyć. A, że przy okazji ukrywają braki w owłosieniu, to inna sprawa.

mwmedia

2018-03-14T12:28:32+00:0024 września 2010|Styl|