Balet odcieni, czyli biżuteria multigem

Strona główna » Blog » Balet odcieni, czyli biżuteria multigem

Balet odcieni, czyli biżuteria multigem

Kiedy patrzymy na witraż, urzeka nas niezwykła gra barw, która zmienia się wraz z intensywnością światła. Projektanci biżuterii, zastępując kolorowe szkło szlachetnymi, wielobarwnymi kamieniami, uzyskali podobny efekt.

W 1809 roku jubiler Mellerio zaprezentował w Paryżu pierścionek, który poprzez specjalne ułożenie kamieni wyrażał miłość i szacunek. Pierwsze litery minerałów układały się w słowa REGARD (ruby, emerald, garnet, amethyst, ruby, diamond) oraz DEAREST (diamond, emerald, amethyst, ruby, emerald, sapphire, turquoise). Tak powstały pierwsze multigemy, czyli biżuteria z różnokolorowymi kamieniami.

Kolorowe kamienie a Art Déco
Na początku 1909 roku Louis Cartier zaprosił do współpracy młodego, ale dobrze rokującego projektanta biżuterii, Charles’a Jacqueau. Ten 24-letni designer, absolwent École des Arts Decoratifs, jako jeden z pierwszych zaczął tworzyć pierścienie, kolczyki oraz naszyjniki wykonane z kolorowych kamieni szlachetnych i ozdobnych. Artysta przez wiele lat studiował zbiory Luwru i zafascynowany niezwykłą grą barw, postanowił zaprojektować kolekcję biżuterii, która na wzór hinduskiego obrazu, byłaby nasycona kolorem.
W ten sposób powstały pierwsze, niezwykle barwne i fantazyjne pierścienie, kolczyki i bransolety marki Cartier.

W 1910 roku do zespołu dołączyła Jeanne Toussaint, która wraz z Jacques’em Cartierem stworzyła klasykę
wzornictwa biżuteryjnego Art Déco, zwaną „Tutti Frutti”. Jej styl bardzo wyraźnie nawiązywał do olśniewającej biżuterii hinduskiej. Czerwone rubiny, zielone szmaragdy czy żółte cytryny były zestawiane w obrębie jednego naszyjnika czy bransolety, tworząc złudzenie kwiatu bądź winorośli.
Kolekcje Cartiera okazały się strzałem w dziesiątkę. Kobiety na całym świecie marzyły, by posiadać „tęczową biżuterię”. Jednak prawdziwe apogeum na kolorowe precjoza przypadło na lata czterdzieste ubiegłego stulecia, kiedy to Cartier pokazał naszyjnik zaprojektowany dla Daisy Fellowes.

Biżuteria niczym witraż
Również znana i ceniona marka, będąca obecnie synonimem luksusu – Tiffany&Co – posiada w swych zbiorach wiele multigemów, a ich kwintesencją jest fantastyczna kolekcja broszek inspirowana wzornictwem XIX wieku.
W 2007 roku salon zaprezentował kolekcję biżuterii z kolorowych kamieni, które zostały zatopione w 18-karatowym złocie. Jej podstawę stanowiły turmaliny, akwamaryny, ametysty i cytryny. Autorką kolekcji była Paloma Picasso, córka słynnego malarza i kolorysty.
Warto wspomnieć również syna słynnego jubilera, Louisa Comfort Tiffaniego, który był jednym z wybitnych przedstawicieli amerykańskiego Art Nouveau. Nie poszedł jednak w ślady ojca. Swoje zamiłowanie do sztuk plastycznych wyrażał tworząc lampy i witraże z wielokolorowych kawałków szkła.

Moda na kolorowe kamienie jest wieczna
Ku uciesze jubilerów moda na kolorowe kamienie szlachetne, zwłaszcza barwne diamenty zestawione w tęczową, fantazyjną biżuterią, ciągle powraca.

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia designerzy biżuterii stopniowo wracali do wzorów charakterystycznych dla włoskiego renesansu oraz XIX wiecznej szkoły rzymskiej. Marka Bulgari, wykorzystując różnobarwną emalię i kolorowe kamienie, stworzyła nowy styl, który od tego momentu stał się jej znakiem rozpoznawczym. Fantazyjne, wielobarwne wzory tworzące mozaiki, zestawienie kamieni szlachetnych i półszlachetnych, idealnie współgrało z hippisowskim stylem, który na długi czas opanował modę.

Słynna Coco Chanel również lubiła eksperymentować z kolorowymi kamieniami. Mieszała szlachetne rubiny, szmaragdy i diamenty z kamieniami ozdobnymi, na przykład lapis lazuli. Dla niej najważniejsza była gra światła w pierścieniach czy bransoletach, a niepowtarzalny styl Coco zawarty jest w każdej kolekcji biżuterii jej słynnego domu mody.

Galeria BiżuBizarre swoim klientom proponuje ozdoby tworzone w formie proponowanej przez Bulgariego, Boucherona, Cartiera i Chanel. Wychodząc naprzeciw światowym trendom i największym markom oferuje unikatowe precjoza pełne kolorów, często inspirowane fauną i florą. Naszyjniki wysadzane żółtymi cytrynami, czerwonymi granatami czy rubinami, błękitno-świetlistymi akwamarynami, pistacjową zielenią oliwinu i kolorowymi ametystami zachwycają oko i pobudzają zmysły. W kreacjach w złocie, srebrze czy platynie każda kobieta błyszczy, a dodatkowo czuje się zwiewna i piękna.

Aurelia Sawicka, Dom Aukcyjny Jubiler24h.pl

[nggallery id=1501]

 

2011-07-21T12:07:28+00:00 19 lipca 2011|Biżuteria|